Reklama

Cierpliwe tkanie pajęczyny

Z grupy niegdysiejszych dynamicznie rozwijających się gospodarek BRICS staje się zrzeszeniem reżimów niechętnie nastawionych do tego, by Zachód wtrącał się w ich sprawy. Jednak kluczowa rola Pekinu w organizacji nie wszystkim zaproszonym pasuje.
BRICS to grupa pięciu państw. Na zdjęciu (od lewej) jej przedstawiciele: Brazylii (prezydent Lula),

BRICS to grupa pięciu państw. Na zdjęciu (od lewej) jej przedstawiciele: Brazylii (prezydent Lula), Chin (przewodniczący ChRL, Xi Jinping), RPA (prezydent Cyril Ramaphosa), Indii (premier Narendra Modi) oraz Rosji (szef MSZ, Siergiej Ławrow). W 2023 roku ogłoszono rozszerzenie organizacji o pięć kolejnych krajów. Czy razem będą w stanie stworzyć przeciwwagę dla państw Zachodu?

Foto: GIANLUIGI GUERCIA/POOL/AFP

Moja polityka będzie na wiele sposobów różnić się od tej prowadzonej przez poprzedni rząd – napisał pod koniec 2023 r. nowy prezydent Argentyny Javier Milei w liście do liderów BRICS. Za tym oględnym sformułowaniem kryła się odmowa przystąpienia do rozszerzonego aliansu Brazylii, Rosji, Indii, Chin i Południowej Afryki. Podczas dorocznego szczytu w sierpniu organizacja ta wystosowała zaproszenie do sześciu kolejnych państw: Etiopii, Egiptu, Iranu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej i właśnie Argentyny. Nie uważam tego za właściwe – kwitował w swoim liście Milei.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama