Reklama

„Jerozolimska plaża”: Maszyna do snów

Iddo Gefen analizuje człowieka zagubionego między światem realnym a wirtualnym.
„Jerozolimska plaża”: Maszyna do snów

Foto: mat.pras.

Do kogo należą marzenia? Czy są nasze, czy też raczej stanowią zlepek wpisów i zdjęć, które widzieliśmy u innych? Czy wspomnieniami można się dzielić? I czy będziemy sobą, jeśli je utracimy? Takie pytania stawia 31-letni Iddo Gefen w debiutanckiej „Jerozolimskiej plaży”.

Jego opowiadania orbitują wokół pytań o kształtowanie się psychiki i tożsamości. Pojawiają się tu takie pomysły jak maszyna do programowania snów, przekazywania wspomnień. Jedna z bohaterek śni znacznie szybciej niż inni, każdej nocy przeżywając całe lata, więc w życiu nie ma już sił, by normalnie funkcjonować. Inną kolega ze studiów namawia, by przeżyła podróż życia, rzuciła rodzinę, wyjechała do Berlina – ale wszystko wyłącznie w mediach społecznościowych, bez opuszczania małego nadmorskiego miasteczka w Izraelu.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama