Reklama

Robert Mazurek: Klasyk spływa wodą

Wybory zmienią wszystko. No tak, ale czy to aby nie będzie zmiana na gorsze? Może jednak lepsze stare zło niż piękne słówka opozycji? Jak wygra, to tylko awantury będą.
Robert Mazurek: Klasyk spływa wodą

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

Wybory tuż-tuż, nic dziwnego, że takie głosy słychać coraz częściej. Co się dziwić, jeśli nawet bardzo ważni politycy głównej partii opozycyjnej – w zupełnie nieoficjalnych rozmowach przy piwie – nie wierzą, że coś się zmieni. Bo najpierw musiałbyś ludzi zmienić, tłumaczą. Większe miasta mamy za sobą, tu ludzie myślą inaczej, ale prowincja? Przecież tam tylko państwowa telewizja i radio, czysta propaganda.

Tu, w Zimbabwe, szanse na realną zmianę są iluzoryczne, co przyznaje niechętnie nawet Charles, bardzo ważny sztabowiec głównego kandydata opozycji na prezydenta Nelsona Chamisy. Siedzimy nad piwem Zambezi, bodaj najgorszym, jakie zdarzyło mi się w życiu pić, a on klaruje. Policja rozpędza nasze spotkania, rządząca ZANU ma wszystkie zasoby państwa, no i wmawia ludziom, że jak wygramy, to zabierzemy im to, co mają, że po naszym zwycięstwie będą zamieszki, wojna w zasadzie.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama