Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Dotychczasowi arabscy przeciwnicy Baszara Asada stawiają dziś na współpracę z Syrią. Ale to Iran był jednym z nielicznych krajów, które wspierały rząd w Damaszku podczas wojny domowej, co tylko umocniło więzi między oboma krajami. W maju Asad spotkał się z prezydentem Iranu Ibrahimem Raisim (z lewej)
Dzisiaj mamy szansę na zmianę światowego porządku, który stał się zdominowany przez Zachód. […] To historyczny moment na przebudowanie naszych stosunków tak, by jak najmniej wpływał na nie Zachód” – podkreślał Baszar Asad, zwracając się do liderów państw arabskich siedzących w ogromnej sali konferencyjnej w saudyjskiej Dżeddzie. Syryjski dyktator wyglądał na odprężonego i zadowolonego z siebie. W pewnym momencie spojrzał na gospodarza spotkania, następcę saudyjskiego tronu księcia Mohammeda bin Salmana, i z pewnością siebie dodał, że ma nadzieję na to, że „to początek nowej fazy arabskiej solidarności oraz działań na rzecz pokoju w regionie, rozwoju oraz prosperity zamiast wojny i destrukcji”. Gdy zakończył przemówienie, większość przywódców krajów biorących udział w szczycie Ligi Państw Arabskich zaczęła klaskać. W ten sposób 19 maja 2023 roku, po 12 latach izolacji i ostracyzmu, syryjski dyktator, który utopił swój kraj we krwi, wrócił na polityczne salony. Rehabilitacja „rzeźnika z Damaszku” to nie tylko policzek dla tysięcy zabitych i milionów przesiedlonych Syryjczyków. Może ona nieść ze sobą także znacznie poważniejsze konsekwencje.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: