Reklama

„Sztuka i duch Diuny”: Technicy-magicy Diuny

Cykl powieściowy „Diuna” stał się rodzinnym biznesem potomków Franka Herberta. Film „Diuna” również idzie w tym kierunku.
„Sztuka i duch Diuny”: Technicy-magicy Diuny

Foto: mat.pras.

Tanya Lapointe, która firmuje album „Sztuka i duch Diuny”, prywatnie żona reżysera, przy filmie pracowała jako „producentka wykonawcza”. Wcześniej wydała podobny album o „Blade Runnerze 2049”, również reżyserowanym przez Denisa Villeneuve’a. Oba wprowadzają w warstwę wizualną wielkiego widowiska, począwszy od szkiców projektowych po zdjęcia z gotowego dzieła. Album o „Diunie” ukazuje ogrom prac przy ekranizacji, od zaprojektowania wizji ogólnej, przez budynki, wnętrza, stroje, pojazdy – aż po monstrualne czerwie pustyni. Sam film stanowi połączenie technologii przyszłości ze średniowieczną estetyką. Monumentalizm tych projektów w połączeniu z dopracowaniem szczegółów dały w efekcie posępny świat, w którym nie każdemu chciałoby się mieszkać, ale pod względem estetycznym jednolity i atrakcyjny. Powieść „Diuna” z 1965 r. charakteryzuje się brakiem komputerów, co wtedy nikogo nie raziło i zostało przeniesione do ekranizacji z naszych czasów.

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama