Reklama

Arktyka. Na niedźwiedzie polowano od zawsze

Jeśli niedźwiedź znajduje się w miejscu, do którego myśliwy nie może dotrzeć, zwabia go – kładąc się na lodzie i naśladując śpiącą fokę. Gdy niedźwiedź da się nabrać i podejdzie wystarczająco blisko, leżąca nieruchomo „foka” staje słupka, podnosi karabin i strzela.
Polowanie na niedźwiedzie polarne na Grenlandii, 1970 rok

Polowanie na niedźwiedzie polarne na Grenlandii, 1970 rok

Foto: Keystone Pictures USA/Zuma Press/Forum

Na niedźwiedzie polarne polowano od zawsze – dla mięsa, futra i dla sportu. Rdzenni mieszkańcy Arktyki polowali na nie i polują nadal, aby zaspokoić własne potrzeby. Wszyscy inni, którzy odwiedzają Arktykę, zabijali zwierzęta przy każdej okazji. Ci, których było niewielu, na przykład wszelkiej maści odkrywcy i eksploratorzy, robili to na małą skalę. Na znacznie większą polowali wielorybnicy. W Smeerburgu, który był centrum wielorybniczym na Spitsbergenie, niedźwiedzi ginęło mnóstwo, bo ciągnęły do zwałów wielorybiej padliny zalegającej dokoła i były łatwą zdobyczą. Potem pojawili się zawodowi traperzy z całego świata, którzy polowaniem starali się zarobić na życie. Do niedźwiedzi strzelano także dla rozrywki, co czynili zarówno myśliwi, jak i wojskowi stacjonujący na arktycznych rubieżach.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama