Wiele zjawisk, które zwykliśmy uważać za nowe, miało swoje antecedencje w mniej lub bardziej odległej przeszłości. Choćby głęboki pesymizm Europy, widzącej w sobie kulturę znajdującą się w fazie schyłku, odchodzącą w przeszłość, pozbawioną wigoru. Podobny jak dzisiaj duch zwątpienia przenikał Zachód przed niecałym stuleciem – w latach 20. i 30. XX wieku. Radykalnie konserwatywni krytycy widzieli wówczas w naszej cywilizacji mający się zaraz zawalić gmach – lub wręcz stojącą wciąż jedynie siłą bezwładu stertę gruzów.