Reklama

Igrzyska ułomne i bez smaku

Igrzyska zimowe w XXI wieku to był czas wielu strachów tłumionych blaskiem fajerwerków, ale być tam i widzieć wciąż znaczyło poznawać ludzi i świat. W Pekinie tego zabraknie.
Igrzyska ułomne i bez smaku

Foto: AFP

Igrzyska w Salt Lake City (2002) rozpoczęły się niespełna sześć lat po wykryciu, że działacze komitetu organizacyjnego (SLOC) ze stanu Utah wydali co najmniej 16 mln dolarów na kupno głosów członków Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Przyjmowali ich masowo z niezwykłą gościnnością, niektórym fundowano amerykańską edukację pociech, wielu wysyłano prezenty i robiono nadzieje na kolejne wziątki.

Afera wstrząsnęła rodziną olimpijską. Choć nie można powiedzieć, że do końca oczyszczono MKOl z brudu korupcji, ale dymisja członków z Ekwadoru, Sudanu, Konga, Mali, Kenii, Chile i Swazilandu przynajmniej uspokoiła nastroje. Miała też znaczny wpływ na pierwsze igrzyska XXI wieku – zmianie władz SLOC towarzyszył nowy, skromniejszy budżet, ale też dało się na nowo obudzić lokalny entuzjazm, który zawsze czyni wydarzenie piękniejszym.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama