Dostęp do treści RP.PL za 19 zł miesięcznie!
Bądź na bieżąco z najważniejszymi informacjami z kraju i ze świata. Czytaj treści od Rzeczpospolitej — najbardziej opiniotwórczego źródła.
Polityka, wydarzenia, społeczeństwo, ekonomia i psychologia.
Beata Zubowicz
Bo to, że pani Tychowa, tłumaczka, reżyser teatralny i filmowy (rocznik 1929), chce coś miłego powiedzieć o ojcu, jednej z najmroczniejszych postaci stalinowskiej Polski, specjalnie nie dziwi. Ale już to, że literaturoznawca, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego gładko łyka jej wynurzenia, trochę zastanawia. I nie zmienia tego rytualne potępianie „okrutnego systemu", który, zdawać by się mogło, jest nie do obrony. A jednak panu profesorowi ta sztuka prawie się udaje.
W opowieściach, jakie snuje córka Bermana (prof. Romanowski dzielnie jej w tym sekunduje), wypada on niemal rozczulająco. Zdolny chłopak z dobrej rodziny – żydowskiej, ale zasymilowanej – którego w komunizm wpędził straszny polski antysemityzm. Idealista (może fanatyczny, ale nie bądźmy małostkowi), który działał w dobrej wierze, nawet jeśli robił paskudne rzeczy. O ile robił, bo czy naprawdę wiedział, co się w podległych mu ministerstwach dzieje? Nawet jeśli wiedział, to „często łagodził okrucieństwo systemu" (słowa pana profesora). A gdy wysługiwał się Sowietom, to też z myślą o Polsce. Gdyby było inaczej, to czy recytowałby z pamięci polskich romantyków?
Bądź na bieżąco z najważniejszymi informacjami z kraju i ze świata. Czytaj treści od Rzeczpospolitej — najbardziej opiniotwórczego źródła.
Polityka, wydarzenia, społeczeństwo, ekonomia i psychologia.