Reklama
Rozwiń
Reklama

Lasota: Morderczy głos w dyskusji politycznej

W zabójstwie Juliusza Cezara uczestniczyło, według starożytnych historyków, około 60 spiskowców, głównie senatorów, którzy zadali mu 23 ciosy.
Irena Lasota

Irena Lasota

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Wątpliwe są interpretacje dowodzące, że spiskowcy mieli na celu dobro publiczne, więcej demokracji, mniej dyktatury. Obywatele Rzymu uwielbiali Cezara i mimo wezwań spiskowców nie wyszli na ulice demonstrować radość. Przeciwnie, lud miał za złe arystokratom, że zabili Cezara po to, by przejąć władzę. I rzeczywiście dopiero od śmierci Juliusza Cezara datuje się dyktatura i tyrania, która w końcu doprowadziła Cesarstwo Rzymskie do upadku.

Królobójstwo w szerokim tego słowa znaczeniu, jako zabójstwo lidera lub jego przedstawiciela, było częstą metodą nie tylko przejmowania władzy, ale i prezentowania swojej postawy politycznej. Abraham Lincoln, Mohandas „Mahatma" Gandhi czy minister spraw wewnętrznych II Rzeczypospolitej Bronisław Pieracki zostali zamordowani nie dlatego, że zamachowcy chcieli dokonać zmian politycznych. Jeśli można tak powiedzieć – był to morderczy głos w dyskusji politycznej. Ich zabójcom nie podobała się ich polityka i sami, idąc na śmierć, manifestowali swoją niezgodę.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama