Reklama

Rzymskie „Inferno”. Z Dantem do Piekła

Nie czytać „Boskiej komedii" to „pozbawiać się największego daru, jaki może dać nam literatura" – pisał Jorge Luis Borges. Rzymska wystawa „Inferno" na 700-lecie śmierci Dantego przekonuje z kolei, że trudno bez tej lektury chłonąć sztuki piękne.
„W tyle na drodze stoi diabla czata; / Ona to duchy okropnym koncerzem / Siecze, a my raz wraz pod r

„Lucyfer” Franza von Stucka (1890)

„W tyle na drodze stoi diabla czata; / Ona to duchy okropnym koncerzem / Siecze, a my raz wraz pod ręce kata / Wracamy, ledwie krąg bolesny zbieżem;” (Piekło, Pieśń XXVIII). Powyżej „Lucyfer” Franza von Stucka (1890), który zdobi plakat rzymskiej wystawy.

Foto: Domena publiczna

W czasie, gdy Dante Alighieri tworzył „Boską komedię", istniało już teologicznie objaśnione pojęcie czyśćca, stanu przejściowego, dodanego do czterech spraw ostatecznych – śmierci, sądu, nieba i piekła. Dlatego poeta-wygnaniec odwiedza w swojej wędrówce przez zaświaty również górę czyśćcową jako miejsce ludzkiej nadziei oczyszczenia z grzechów. Ale na trwającej od 15 października 2021 r. w Rzymie wystawie „Inferno" w Muzeum Scuderie del Quirinale (czyli dawnych stajniach pałacu Kwirynalskiego), celebrującej 700-lecie śmierci wieszcza, należy „porzucić wszelką nadzieję". Za bramą otwierającą ekspozycję piekielną, wyrzeźbioną przez Auguste'a Rodina, czekają nas już tylko wizje piekła przedstawione w różnych odsłonach i wersjach, od średniowiecza po czasy współczesne. Fantazje okrutne, czasem rubaszne. Odsłaniające niedostępne czeluści lub objawiające się w różnych postaciach obok nas, tu, na Ziemi.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama