Reklama

Robert Mazurek: Może i zbudują?

Tę myśl tow. Lenina i tow. Stalina wdrażał tow. Żdanow, przeżyła go ona o ponad 70 lat i nie wygląda, jakby się miała zawijać, wręcz przeciwnie. Organizacyjna rola prasy – bo o niej mowa – kwitnie w Polsce niczym bez w maju i bezhołowie przez rok cały. Przebiła wszystkie pozostałe funkcje, z informacyjną na czele, bo prasa, media szerzej, organizować ma nie tylko świadomość mas, ale i masy sensu stricto. Nawołuje więc do protestów i demonstracji, kolportuje stosowne gadżety, podpowiada politykom, dzieli i rządzi ludem. Ja też tak chcę!
Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie

Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie

Foto: stock.adobe.com

Dwa tygodnie temu byłem we Wrocławiu na recitalu Eliny Garančy i to był szok. Nawet nie recital, bo łotewska mezzosopranistka to światowa klasa, lecz miejsce. Wstyd przyznać, ale po raz pierwszy byłem w Narodowym Forum Muzyki. Było to tym bardziej bolesne, że wykorzystałem akurat przerwę między etapami Konkursu Chopinowskiego, a więc czasu, kiedy i poranki, i popołudnia spędzałem w Filharmonii Narodowej. Trudno nawet znaleźć między tymi salami jakieś różnice, bo żeby je znaleźć, musiałyby być wpierw jakiekolwiek podobieństwa, inaczej porównujemy jętkę jednodniówkę ze słoniem. To są dwa światy, które łączy tylko nazwa, ale to jak porównywać krzesło z krzesłem elektrycznym.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama