4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 15.04.2021 19:22 Publikacja: 16.04.2021 18:00
Foto: materiały prasowe
„Do sztuki podglądania trafiły dzieła, inaczej: przedstawienia, malarskie i graficzne, które podkarmią oko, a być może nawet je podtuczą. Umożliwiają one podejrzenie sekspragnień i sekspotrzeb wraz ze sposobami ich zaspokajania" – wyjaśnia autorka. Gorliwość przywoływania technik malarskich, opisów obrazów, w której kolokwialność języka pomieszana jest z barokowością określeń – tworzy mieszankę humorystyczną. A do tego mrowie cytatów.
Autorka roztacza wizję Rembrandta „zarobionego po łokcie": „na wędkę portretów jego autorstwa złapały się grube ryby". Dowiadujemy się, że „Gustave'a Courbeta pożądanie nosiło, i to jeszcze jak", zaś „Gauguin, przybijając do brzegów wyspy, spodziewał się wyłącznie cudów-wianków" a następnie „wziął dziecięcą niewinność i zdeprawował ją własnym sumptem, zesztukował z lubieżnością". Autorka komentuje: „takie persony nierzadko przechodzą przez ucho igielne, żeby wejść do historii sztuki". Dla odmiany Toulouse-Lautrec „nie zamierzał pacykować obrazów toczka w toczkę według reguł, które opanował", choć „swoją drogą miał bzika na punkcie damskich fatałaszków". „Honore Fragonard nikogo nie małpował bezkrytycznie i bezrozumnie, a czerpał, pracując na rachunek własnego stylu". Inny problem miał Klimt: „Tak czy inaczej ślinił się na widok kobiet. Co miał czynić, jeśli nie przekuć tego w sztukę?".
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Gdy w finale Mozartowskiego arcydzieła Hubert Zapiór zawieszony jak cyrkowiec wysoko pod kopułą sceny wykonuje w...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas