Reklama

Edukacja i hipokryzja

Każdy nowy minister edukacji musi mieć pomysł, jak uzdrowić polską szkołę. Obecny postanowił ograniczyć liczbę szkolnych lektur. Prawdziwy będzie to sukces przez likwidację.
Reklama

I tak z listy książek dla liceów mają zostać usunięte m.in. „Quo vadis” i „Potop” Sienkiewicza, „Konrad Wallenrod” Mickiewicza, „Cierpienia młodego Wertera” Goethego oraz „Lord Jim” Conrada. Słowacki, Gombrowicz i Herling-Grudziński pozostaną tylko we fragmentach. Dlaczego? Bo, jak mówi prof. Sławomir Jacek Żurek, jeden z ekspertów, którzy przygotowali te zmiany, „w tej chwili wielu uczniów udaje, że czyta, a wielu nauczycieli akceptuje ten stan.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama