Reklama

A może rząd premiera Kleibera?

Najbardziej oczywista koalicja PO–SLD czy mimo wszystko PiS–SLD. A może rząd techniczny z pozapartyjnym premierem?
Nieznany z wyraźnych ambicji i poglądów Michał Kleiber dziś jawi się jako mniejsze zagrożenie dla ob

Nieznany z wyraźnych ambicji i poglądów Michał Kleiber dziś jawi się jako mniejsze zagrożenie dla obecnej hierarchii politycznej. Na zdjęciu jako minister nauki agitujący w „tramwaju europejskim” podczas akcji przed referendum akcesyjnym w 2003 r.

Foto: Reporter

Jarosław Kaczyński nie jest człowiekiem szczególnie  pokornym. A jednak w marcu 2010 roku bardzo mu zależało, aby na kongresie PiS w Poznaniu wystąpił profesor Michał Kleiber. Profesor nauk technicznych, były minister nauki w nachylonym w lewo rządzie Marka Belki, ale potem też społeczny doradca prezydenta Lech Kaczyńskiego, z którym się przyjaźnił. I prezes Polskiej Akademii Nauk.

– Jarek raczej nie zabiega o ludzi, ale lubi tytuły profesorskie i ceni ludzi nauki – objaśnia ważny polityk PiS. Nic dziwnego, że kiedy na cztery dni przed kongresem Kleiber oznajmił, że w Poznaniu go jednak nie będzie, Kaczyński zrobił wszystko, żeby zmienił zdanie. I ostatecznie profesor przyjechał i przemówił.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama