Frans Timmermans nie zostanie przewodniczącym Komisji Europejskiej. Także z powodu konfliktu z Polską o tzw. praworządność, choć nie tylko, skoro zmobilizowała się przeciw niemu tak różnorodna koalicja. Donald Tusk przestrzegł, że nowa układanka unijnych stanowisk nie oznacza jednak odpuszczenia tego tematu przez europejskie instytucje. I takie można odnieść wrażenie – już choćby po tym, że Timmermans pozostanie w składzie Komisji jako wiceprzewodniczący. Ale i dlatego, że jest to do pewnego stopnia konflikt strukturalny.