Reklama

Drugi pokój

Nie czarujmy się. Nie my decydujemy o naszych losach. Pytanie brzmi: kto nimi naprawdę steruje? Rząd światowy, Grupa Bilderberg, George Soros? Anonimowe autorytety? A może ludzie z pokoju obok?
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Drugi pokój

Foto: Fotorzepa/Marek Obremski

Reklama
Reklama
Reklama

Nie czarujmy się. Nie my decydujemy o naszych losach. Pytanie brzmi: kto nimi naprawdę steruje? Rząd światowy, Grupa Bilderberg, George Soros? Anonimowe autorytety? A może ludzie z pokoju obok?

Jednym z podstawowych zarzutów, które krytycy realnego socjalizmu stawiali temu systemowi, było spostrzeżenie, że wytworzył on społeczeństwo antyobywatelskie. Termin „homo sovieticus" stanowi zaprzeczenie wszelkich cnót obywatelskich. Kojarzy się przede wszystkim z niewolnikiem, a więc z kimś, kto jest pozbawiony politycznej podmiotowości.

W takiej kondycji był przeciętny mieszkaniec każdego kraju bloku wschodniego (chociaż uwaga ta chyba bardziej się odnosi do ówczesnych republik sowieckich niż Polski lub Węgier). Homo sovieticus nie interesował się sprawami publicznymi – ze strachu i swoistej wygody. Towarzyszył temu również brak świadomości politycznej. A aparat władzy o taki stan rzeczy bardzo dbał, bo przecież żeby zachować swoją pozycję, nie mógł dopuścić do jakichkolwiek przejawów niezadowolenia społecznego.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama