Reklama

Kocham aktorstwo tak jak gotowanie

Bergman chciał całkowicie kontrolować ludzi, manipulował nimi bezlitośnie. Był gotowy brutalnie wdeptać aktora w ziemię, byle tylko osiągnąć swój cel. A czasem miałem wrażenie, że znęca się już nad ludźmi nie po to, by zyskać coś dla filmu, ale dlatego, że po prostu to lubi. Nie szanowałem go jako człowieka.
Stellan Skarskard, aktor

Stellan Skarskard, aktor

Foto: Youtube

PM: Ponad 130 ról w filmach, ośmioro dzieci, podróże za ocean. Jak pan na to wszystko znajduje czas?

Stellan Skarsgard: Jestem nienasycony. Ale mnóstwo siły daje mi właśnie to, że nie nastawiam się wyłącznie na karierę. W każdym roku pracuję cztery, czasem pięć miesięcy bardzo intensywnie, grając w dwóch, trzech filmach. Ale pozostałe miesiące spędzam z rodziną. Wyraźnie rozdzielam życie zawodowe od prywatnego.

To klucz do sukcesu?

Raczej do zdrowia psychicznego. W przemyśle filmowym bardzo łatwo stracić grunt pod nogami. Tu się gra na własnych marzeniach i ambicjach. Wystarczy jeden fałszywy ruch i człowiek się gubi, brnie ku nieszczęściu. Ja mam coś, co nie pozwala mi „odjechać": zmieniam pieluchy, rozdzielam bijących się synów i ląduję w normalnym świecie, wśród codziennych problemów.

Dla publiczności europejskiej jest pan przede wszystkim aktorem Larsa von Triera. Zagrał pan w sześciu jego filmach – od „Przełamując fale" aż do „Nimfomanki". Jesteście kompletnie różni. Pan słynie z dobrego humoru i pogody ducha. On stale walczy z depresjami i fobiami. Jak się dogadujecie?

Lars jest świetnym facetem. Inteligentnym, zabawnym, sympatycznym. Uwielbiam go. Nigdzie w kinie nie spotkałem tak demokratycznych stosunków jak w jego produkcjach. Każdy na planie może powiedzieć, co myśli, czego chce. On oczywiście miewał w przeszłości problemy ze sobą. Sześć lat temu cierpiał na bardzo głęboką depresję. Najbardziej się to podobno czuło, gdy kręcił „Antychrysta". Mówię „podobno", bo akurat w tym filmie nie grałem.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama