Reklama

Michał Szułdrzyński: Co nam mówią bezdzietni politycy

Tuż po wygranych przez Emmanuela Macrona wyborach we Francji internet podbiła grafika zestawiająca kilku wpływowych polityków europejskich. Znaleźli się na niej, oprócz nowego prezydenta Francji, kanclerz Niemiec, szef Komisji Europejskiej, szefowe rządów Wielkiej Brytanii i Szkocji oraz premierzy Włoch, Luksemburga, Szwecji i Holandii. Co łączy tych wszystkich polityków? Nikt z tego grona nie ma własnych dzieci.
Michał Szułdrzyński: Co nam mówią bezdzietni politycy

Foto: Fotorzepa, Maciej Zieniewicz

Trudno się dziwić popularności tej infografiki. Jeśli uważamy, że politycy są emanacją rządzonych przez siebie społeczeństw, obserwując to zestawienie, dowiadujemy się czegoś istotnego o kondycji zachodniej Europy. Trzy lata temu papież Franciszek nazwał Unię starą, bezpłodną babcią, nietętniącą życiem. Nie jest przypadkiem, że na Zachodzie wielodzietność jest cechą raczej rodzin przybyszów z innych kultur, rdzenni Europejczycy wybierają zaś wygodne życie singli. Wszak posiadanie dzieci zmienia perspektywę życiową, podejście do świata, do polityki, również do innych ludzi. Zmienia się też poczucie odpowiedzialności. Odpowiedzialności za siebie i za innych ludzi. Politycy są ludźmi, takimi jak ich wyborcy, i nie ma powodu twierdzić, że u nich jest inaczej.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama