W finale zmierzą się więc reprezentacje prowadzone przez dwie największe obecnie gwiazdy południowoamerykańskiego futbolu - Neymara (Brazylia) i Lionela Messiego (Argentyna). 

Półfinałowy mecz Kolumbii z Argentyną zakończył się remisem 1:1 - i zwycięzcę musiały wyłonić karne. Bohaterem konkursu "jedenastek" był bramkarz Argentyny, Emiliano Martinez, który obronił trzy rzuty karne.

Argentyna nie wygrała Copa America od 1993 roku (tamto zwycięstwo było też ostatnim tryumfem Argentyny w wielkiej imprezie piłkarskiej). AP przypomina, że w 1993 roku Argentyna również wygrała z Kolumbią w rzutach karnych w meczu półfinałowym (0:0, karne 6:5).

Wynik meczu z Kolumbią otworzył już w siódmej minucie Lautaro Martinez, któremu asystował Messi (to jego piąta asysta w turnieju).

W drugiej połowie do ataku rzuciła się Kolumbia - po strzałach jej piłkarzy piłka trafiała w słupek i poprzeczkę, aż w 61. minucie wyrównał Luis Diaz, który strzałem z bardzo ostrego kąta pokonał Martineza.

W 81. minucie zwycięstwo Argentynie mógł zapewnić Messi, ale w dogodnej sytuacji trafił w słupek.

W konkursie rzutów karnych Martinez obronił strzały Davinsona Sancheza, Yerry'ego Miny i Edwina Cardona.

Rywalem Argentyny w finale będzie Brazylia, która w swoim meczu półfinałowym wygrała 1:0 z Peru. Brazylia została gospodarzem turnieju na dwa tygodnie przed jego rozpoczęciem, po tym jak prawo do jego organizacji straciła najpierw Kolumbia (ze względu na sytuację wewnętrzną), a potem Argentyna (ze względu na sytuację epidemiczną). Dotychczas Brazylijczycy wygrywali każdy turniej Copa America, którego gospodarzem byli.