Wystarczy, że mają zamówienie usług wraz z ich specyfikacją.

Tak [b]orzekł 10 listopada 2010 r. Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. I FSK 1981/09)[/b].

Spór, który zaczął się od interpretacji przepisów o podatku od towarów i usług, a doprowadził podatnika do sądu, dotyczył usług doradczych, które ten wykonywał na rzecz jednego z polskich eurodeputowanych, i tego, czy mogą one zostać objęte preferencyjną, zerową stawką VAT. Zgodnie z § 7c ust. 1 pkt 1 rozporządzenia ministra finansów z 27 kwietnia 2004 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o podatku od towarów i usług [b]zerowa stawka VAT mogła być zastosowana, bo podatnik świadczący tę usługę wykonywał ją na podstawie umowy i na rzecz posła do Parlamentu Europejskiego[/b], czyli jednej ze wspólnotowych instytucji.

Fiskus potwierdził wprawdzie, że taka umowa między podatnikiem a eurodeputowanym może być uznana za zamówienie, ale na potwierdzenie swojego prawa do stosowania obniżonej stawki VAT podatnik musi przedstawić dokumenty wymienione w § 7c ust. 2 pkt 1 rozporządzenia. A konkretnie tzw. świadectwo zwolnienia.

[wyimek]Podatnicy mogą teraz wystąpić o zwrot niesłusznie zapłaconej daniny[/wyimek]

Szkopuł w tym, że dokument, którego żąda polski fiskus i od którego uzależnia prawo do zastosowania stawki zerowej, dotyczy dostawy towarów objętych… podatkiem akcyzowym. Nie daje on jednak możliwości bezpośredniego zastosowania na potrzeby podatków innych niż akcyzowy.

I choć przepisy unijne pozwalają państwom członkowskim na takie dostosowanie świadectwa zwolnienia, by mogło być wykorzystane do potrzeb innego podatku niż akcyza, to Polska do dziś tego nie zrobiła.

– Polska poinformowała Komisję Europejską o zamiarze wykorzystania świadectwa zwolnienia na potrzeby zastosowania zerowej stawki w VAT, ale dotąd nie dostosowała wzoru świadectwa do specyfiki podatku od towarów i usług. Od 2004 r. minister finansów wydał już w tej sprawie trzy rozporządzenia, a każde powiela ten sam błąd: nakazuje podatnikom używanie druku, który jest niedostosowany – podkreśla Przemysław Jakub Hinc, doradca podatkowy, członek zarządu w spółce PJH Doradztwo Gospodarcze, będący w tym sporze pełnomocnikiem podatnika przed sądem. I dodaje: – Z traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską wyraźnie wynika, że aby prawo wspólnotowe było w Polsce przepisem obowiązującym, musi zostać ogłoszone w odpowiednich publikatorach. Polska nie znalazła na to czasu do dzisiaj.

NSA nie miał wątpliwości, że w takiej sytuacji wymóg stosowania takiego dokumentu jest bezprawny.

– Teraz ci wszyscy, którzy świadczyli usługi lub sprzedali towary na rzecz instytucji europejskich, a którym organy podatkowe odmówiły prawa do zastosowania zerowej stawki podatku tylko dlatego, że nie przedstawili tego dokumentu, [b]mogą występować o wznowienie postępowania i w konsekwencji o zwrot nadpłaconego podatku[/b] – wyjaśnia Przemysław J. Hinc.