Reklama

Wawrzyniec Rymkiewicz: Słowo „inteligent” mogłoby być dla mnie obraźliwe

W Polsce została zerwana umowa umowa społeczna pomiędzy „elitami” a „ludem” będąca sensem słowa „inteligent”. Zgodnie z tą umową lud uznaje elity, podporządkowuje się ich władzy, ale te elity mu służą i z niego się – na drodze awansu – wywodzą. Elity mieszczańskie ludem gardzą - mówi Wawrzyniec Rymkiewicz, filozof.

Publikacja: 07.11.2025 10:05

Wawrzyniec Rymkiewicz: Słowo „inteligent” mogłoby być dla mnie obraźliwe

Foto: Festiwal Rymkiewiczowski

Lubi pan być określany mianem inteligenta?

Mam z tym kłopot. I ten kłopot ma charakter osobisty, jest moim prywatnym kłopotem. Moi rodzice urodzili się w Warszawie. Ojciec mamy był chirurgiem, dziadek ze strony ojca – adwokatem. Obie rodziny przed wrześniem 1939 r. mieszkały w okolicach ulicy Marszałkowskiej. Obiektywnie rzecz biorąc, mam zatem pochodzenie inteligenckie, jestem warszawskim inteligentem. Nie mogę się tego wypierać. Z drugiej strony sposób, w jaki dzisiaj używa się tego słowa, sprawia, że nie mogę się za jego pomocą określać. Zjawiska społeczne, które za nim stoją, są mi bowiem wrogie, a nawet odrażające. Słowo „inteligent” w pewnych sytuacjach mogłoby dzisiaj być dla mnie obraźliwe...

Pozostało jeszcze 95% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Profesor Zbigniew Wójcik. Typowy naukowiec, płomienny publicysta
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Plus Minus
„Polska sarmacka. Historia zwykłych ludzi”: Dawna Polska jakiej nie znacie
Plus Minus
„Pisma zebrane. Tom 1. Rousseau – Literatura – Platon”: Eros umarł
Plus Minus
„Prapuszcza. Ostatnie starcie”: Żubr kontra Niedźwiedź
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama