Reklama

Wynagrodzenie za grafiki do „Sztuki kochania”

Pozwolenie na wykorzystanie utworu lepiej mieć udokumentowane. Inaczej wykorzystujący naraża się na zapłacenie potrójnego wynagrodzenia

Publikacja: 01.06.2009 07:15

Wynagrodzenie za grafiki do „Sztuki kochania”

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

[b]To wniosek z czwartkowego wyroku warszawskiego Sądu Apelacyjnego, który orzekł w sprawie Bożeny Bratkowskiej, znanej graficzki, autorki ilustracji do wydanej ponad 30 lat temu „Sztuki kochania” Michaliny Wisłockiej – przeciwko TVP SA (sygn. VI ACa 1598/08).[/b]

Poszło o wykorzystanie tych grafik w nakręconym przed kilku laty przez TVP filmie „Sztuka kochania według Wisłockiej”. Film przypomina o tej publikacji, która stała się bestsellerem i – można powiedzieć – społecznym wydarzeniem. Wykorzystano w nim wypowiedź graficzki, za którą dostała 200 zł, a także jej grafiki. Za te ostatnie jednak nic jej nie zapłacono.

Powstał tu spór: Telewizja Polska i wezwany na świadka producent filmu twierdzili, że w sposób dorozumiany dostali zgodę graficzki, która pozwoliła im zabrać na pewien czas do studia 20 grafik, nic nie mówiąc o wynagrodzeniu. Gdyby powiedziała słowo o pieniądzach, zapewne poczyniono by w tym względzie ustalenia.

Stanowisko graficzki było zaś takie, że kiedy pojawiła się ekipa filmowa na rozmowę, to nie był czas, nawet nie wypadało mówić o pieniądzach. Liczyła, że kwestie te będą później ustalone, że to jakby drugi (finansowy) etap współpracy z twórcą.

Sądy dwu instancji uznały, że doszło do naruszenia majątkowych praw autorskich graficzki. Wprawdzie nie można stwierdzić, by nastąpiło to z winy umyślnej po stronie TVP, niemniej jednak telewizja wykorzystała grafiki bezprawnie. Nie dopełniła niezbędnych formalności, nie wykazała, by miała zgodę na bezpłatne wykorzystanie utworów.

Reklama
Reklama

Zgodnie zaś z art. 79 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=0AF36E291AFC66114700E2F256E38DFC?id=181883]prawa autorskiego[/link] twórca (uprawniony), którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która je naruszyła, zapłaty dwukrotności, a w razie naruszenia zawinionego – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne, gdyby owych formalności dopełniono, czyli gdyby zawarto ważną umowę.

[b]Sąd apelacyjny tak samo jak sąd I instancji uznał, że odpowiednim wynagrodzeniem za grafiki byłoby 2 tys. zł.[/b]

Wystarczyło tylko tę kwotę przemnożyć przez trzy, co dało 6 tys. zł.

Tyle też zasądzono powódce.

Wyrok jest prawomocny.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Praca, Emerytury i renty
Zmiany w wypłatach 800 plus w lutym 2026. ZUS rozpoczyna przyjmowanie wniosków
Sądy i trybunały
Prawo z czasów rządów PiS już nie stanie sędziom na drodze do małżeństwa?
Nieruchomości
Nabywcy mieszkań będą musieli dodatkowo płacić za balkony i schody?
Prawo drogowe
Wchodzą w życie surowsze kary dla piratów drogowych. Wśród nich dożywotni zakaz prowadzenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama