Europejska pokojowa układanka na rzecz Ukrainy bez Polski nie jest możliwa. Warszawa powinna dołączyć do Paryża, Londynu i Berlina w rozmowach z Wołodymyrem Zełenskim. On sam powinien wykonać przyjazny gest wobec Polski. Dobrym miejscem i czasem będzie konferencja w Gdańsku.
Nie ma wizji ani zgody co do tego, do czego potrzebujemy państwa. I w jaki sposób chcemy się dalej rozwijać. Skopiowane od innych modele pokazują swoje ograniczenia. To istota burzy po słowach Krzysztofa Stanowskiego o urzędniczce KAS czy po ustawie o emeryturach.