Decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej o uczynieniu 2027 roku rokiem pamięci UPA i Romana Szuchewycza jest co najmniej błędem, jeśli nie prowokacją. Naprawdę trudno założyć, że deputowani obwodu sąsiadującego z Polską nie mają pojęcia o naszej wrażliwości w kwestii UPA, popełnionych przez nią zbrodni i Wołynia.
Niepokoi mnie rosnący kult siły militarnej. Nie jestem pacyfistą i nie mam złudzeń co do intencji obecnych władz Rosji. Uważam jednak, że pokój jest wartością nadrzędną wobec wojny, zaś siła militarna jest tylko jednym z wielu środków zapobiegania wojnie i często nie tym najbardziej skutecznym.