Warszawę przeraża postawa Berlina, który traktuje rosyjskie zagrożenie jako zwykły czynnik planowania administracyjnego, w praktyce prosząc Moskwę, by poczekała do 2030 roku, aż Unia Europejska stanie na nogi - pisze brytyjski politolog dr Roderick Parkes
Brak kluczowych dokumentów strategicznych powoduje, że nie wiemy czego możemy się spodziewać ze Wschodu i na jaki wariant wojny powinniśmy być gotowi.