Tak, to jest dzika wojna. To prawda, Donald Trump nawet nikogo w Europie nie zapytał o zdanie. A jednocześnie stan gospodarek w Europie zależy w znacznym stopniu od stabilności Bliskiego Wschodu. Unia Europejska sama, na własne życzenie, dla swego świętego spokoju i wygody przyjęła taki model zależności i potrzebuje wielu lat wspólnej pracy, aby to zmienić.
Mniej więcej w tym samym czasie państwo decyduje się na interwencyjną stabilizację cen paliw na stacjach i zmniejszenie finansowania ochrony zdrowia. Koszty są podobne, a zbieżność przypadkowa, ale oba te działania pokazują, jak bardzo zmieniła się rola państwa.