Wojna na Bliskim Wschodzie ustawia dyskusję o SAFE w zupełnie nowym kontekście. Atak na Iran – choć na chwilę odciągnie uwagę opinii publicznej – nie sprawi, że znikną problemy, jakie ma Prawo i Sprawiedliwość.
Zanim Bliski Wschód stał się areną bezpośredniej wymiany ciosów, Tel Awiw i Teheran łączył sojusz, który dziś wydaje się czystą fikcją. Wspólne projekty zbrojeniowe, tajne loty i współpraca służb specjalnych – to była codzienność relacji izraelsko-irańskich jeszcze kilka dekad temu. Co sprawiło, że dwa kraje uważające się za "wybrańców Boga" wpadły w spiralę nienawiści? Aby zrozumieć dzisiejszy konflikt, trzeba cofnąć się do czasów bajkowego przepychu szacha Pahlawiego i kaset magnetofonowych, które zmieniły bieg historii.