Władimir Putin wytrzymał przeszło rok. Ale w końcu dał za wygraną. I połączył się z przywódcami Norwegii i Finlandii, bo wie, że bez Europejczyków nie zakończy wojny w Ukrainie. – Musimy utrzymać maksymalną presję – mówił chwilę temu premier Norwegii.
Kolejne wybory parlamentarne i prezydenckie, do których dochodzi na świecie, mają coraz mniej wspólnego z oceną jakości rządzenia, a coraz więcej z emocjami.