W piątek wieczorem spór o Trybunał Konstytucyjny wszedł w najostrzejszą fazę od lat. Sędziowie wybrani przez obecny Sejm ogłosili odsunięcie prezesa TK od obowiązków. Przed samym budynkiem Trybunału przy al. Szucha w Warszawie pojawiła się policja i protestujący, a prezydent zawrócił samolot lecący do Senegalu, a następnie przy przepychankach wszedł do samego budynku
Politycy koalicji rządzącej wiedzą, że zarządzenie sędzi Korwin-Piotrowskiej jest prawnie wątpliwe. Politycy opozycji wiedzą z kolei, że prawnie wątpliwe jest odmawianie przez prezydenta ślubowań sędziom wybranym przez Sejm. Obie strony uznają jednak, że ich własne wątpliwości nie mają żadnego znaczenia, bo w tej zabawie nie liczy się przecież prawda, tylko polityczny utarg. Niezależnie od opcji rządzą nami cynicy, elektoraty zajadają się przed telewizorami popcornem, a Trybunał, jak leżał w błocie, tak będzie leżał dalej – pisze Paweł Kapusta, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”.