Rozproszona kontrola konstytucyjności jest fajna, dopóki stosują ją nasi. A przepis przestaje być zły w zależności od tego, kto go używa.
Christa Pike i jej nieudana egzekucja uświadamia z całą mocą absurd kary śmierci. Ona nie jest ani prosta do wykonania, ani sprawiedliwa, a do tego sprowadza sprawiedliwość do zemsty, a państwo do roli kata.