Uśmiechnięte selfie Jarosława Kaczyńskiego w towarzystwie Grzegorza Brauna pod Trybunałem Konstytucyjnym nie musi być jedynie dowodem miłości prezesa PiS do lidera Korony. To także adrenalina towarzysząca oczekiwaniu wielkiego zrywu społecznego, który po raz kolejny wyniesie prawicę do władzy. Zrywu, który nie nastąpił.
Kontrasygnata premiera Donalda Tuska pod nominacjami Karola Nawrockiego dla nowych członków zarządu NBP mogłaby stać się szansą na wyjście z pata także w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.