Rządowy CPN ma niewątpliwie parę plusów, ale też potężne minusy, bo uczy, że gospodarką można zarządzać w sposób absolutnie nierynkowy. A to kreuje oczekiwania kolejnych kosztownych interwencji.
Jeśli zreformujemy system opieki zdrowotnej i uwolnimy potencjał mieszkaniowy, tzw. przeciętny Kowalski może poczuć się obywatelem jednego z przodujących krajów świata. Wszystko zależy od woli politycznej i sprawczości obecnej administracji.