Gdyby Niemcy wylądowali na Księżycu, opletliby go siecią instytucji. Polacy otworzyliby tam Żabki. Historyczny spór z Ukrainą pokazuje, jak bardzo Polsce brakuje zwinnych i stabilnych organizacji.
Gwoźdźmi do politycznej trumny Koalicji Obywatelskiej miały być już przegrane wybory prezydenckie, pieniądze z KPO wydawane na budowę oranżerii w kebabie, a teraz ostatecznie wieko umocować miała afera w Szpitalu Południowym. Tymczasem KO, jak mawiał Waldemar Pawlak, trwa i trwa mać.