W powietrzu czuć diesla i reset. Co w tej sytuacji ma zrobić Polska? To może być pytanie o drogę wyjścia z pułapki średniego rozwoju. I o wartości w polityce zagranicznej, które wcale nie są dla frajerów, a przynoszą wymierne korzyści. Opowiedzmy tę historię inaczej.
Do tej konfrontacji dojść musiało. Jarosław Kaczyński dostał paliwo, by poruszyć Polskę. Tylko że Polska niekoniecznie tego chce. I na to liczy Donald Tusk. Będzie mógł spokojnie ustawiać PiS w roli antypaństwowych awanturników.