Mateusza Morawieckiego pełno ostatnio w polityce. I to nie w roli klakiera, jak nie przymierzając Mariusz Błaszczak. Były premier coraz intensywniej pojawia się w roli podmiotowej, potwierdzając ambicje odgrywania roli lidera. A sondaże pokazują, że może grać o bardzo wiele.
Nastąpiła globalizacja lęków, których źródłem są wojna, ceny paliw, AI, algorytmy. Znajdą ujście przy wielkanocnym stole. Jakie wnioski wyciągną z tego politycy?