Musimy dogonić jeden drugiego – powiedział w Białym Domu Xi Jinping, nie precyzując, czy to Stany Zjednoczone, czy Chińska Republika Ludowa pozostaje w tyle.
Czyżby nie trzeba było wybierać pomiędzy romantyzmem a pozytywizmem? Gdyby tylko Stanisław Wokulski to wiedział.