PiS w sprawie regulacji rynku kryptowalut w Polsce zachowuje się jak piłkarz, który tak długo oddawał się kiwaniu, że nie zauważył, iż nie tylko nie ma już piłki, ale dodatkowo biegnie w stronę własnej bramki. Na dodatek atakują go zawodnicy z własnej drużyny.
Wojsko, służby specjalne i instytucje cywilne operują w różnych reżimach prawnych, mają różne kompetencje i narzędzia. Mieszanie tych ról oznaczałoby, że np. żołnierze podejmują decyzje o cyberbezpieczeństwie prywatnego szpitala czy lokalnego wodociągu, co byłoby zarówno nieefektywne, jak i prawnie wątpliwe.