Trudno może być pogodzić się z tym, że polskie firmy przed upadkiem musiały ratować zagraniczne koncerny. Ale - również w kontekście programu SAFE - „polskość” warto postrzegać również przez pryzmat tego, gdzie dane zakłady się znajdują, gdzie dają ludziom pracę, gdzie budują potencjał intelektualny.
Wołodymyr Zełenski szkodzi relacjom polsko-ukraińskim i zachowuje się niesprawiedliwie wobec jednego z najbliższych sojuszników Ukrainy gloryfikując sprawców ludobójstwa z UPA. A jednocześnie pozwala Karolowi Nawrockiemu wystąpić w roli lidera nowej, już trochę postpisowskiej prawicy.