Zawetuje czy nie zawetuje – zastanawiają się Polacy z niepokojem (bądź nadzieją) zerkając w stronę Pałacu Prezydenckiego w oczekiwaniu na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie... no właśnie, czego? Bo przecież nie programu SAFE, który został już przyjęty przez UE i wiadomo, że Polska do niego przystąpi, bo taka jest wola rządu.
Ustawa o tzw. polskim SAFE Karola Nawrockiego i Adama Glapińskiego nie jest projektem wzmocnienia obronności – jest projektem wzmocnienia prezydentury, realizowanym za cudze pieniądze i na cudze ryzyko – pisze publicysta „Rzeczpospolitej”.