Problematyka nielegalnego finansowania kampanii wyborczej pojawia się przy niemal każdych wyborach i wybrzmiewa w debacie publicznej z mniejszą lub większą intensywnością na długo po jej zakończeniu. W ostatnim okresie zagadnienie to uzyskało jednak nowy, globalny wymiar. Bezprawna ingerencja w proces demokratyczny pochodzić ma bowiem także z zagranicy i stanowić wielokrotnie element wrogich operacji hybrydowych. W tym kontekście na pierwszym planie wymienia się oczywiście Federację Rosyjską, jako państwo, które prowadzi politykę nieprzyjazną wobec zachodnich demokracji i ich struktur (UE, NATO). Jednak i politycy liberalni mają w tym względzie odgrywać swoją własną, destrukcyjną rolę, udzielając finansowego wsparcia jednej ze stron politycznego sporu.