Klient w kancelarii notarialnej widzi zwykle biurko, dokumenty, podpisy i rachunek. Nie dostrzega jednak drugiego biurka. Siedzi przy nim państwo, każdego dnia korzystając z pracy notariusza jak z własnego urzędnika, tyle że bez etatu i pensji, za to z pełną odpowiedzialnością za wykonywane wobec państwa zadania. Wnikliwie czytając wystawiany przez notariusza rachunek, klient może zauważyć, jaką jego część stanowią podatki, opłaty sądowe czy VAT. Rzadziej dostrzega jednak skalę, w jakiej notariat na co dzień służy państwu, wykonując na jego rzecz zadania publiczne bez odrębnego wynagrodzenia.