Wielu pyta, co ma znaczyć sytuacja, w której większość rządowa i wspierający ją obóz akurat teraz wywiera tak silną presję na przesunięcie niedawnego jeszcze ministra Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jedno jest pewne – jest to walka o skład Trybunału i jego wpływ na konstytucyjne granice stawiane większości sejmowej i jej rządowi.

Czytaj więcej

Marek Domagalski: Rejestracja związków jednopłciowych podważałaby porządek konstytucyjny RP

Rola Trybunału Konstytucyjnego 

Trybunał odgrywa coraz większą rolę w kształtowaniu porządku prawnego i jego rozumienia w Polsce, poczynając od oceny dość prostych czynności, jak powoływanie asesorów sądowych, sporu o rolę prezydenta RP przy zaprzysiężeniu sędziego TK, a tym bardziej określania relacji między Konstytucją RP a prawem unijnym.

W ostatnich latach trudnej kohabitacji (rząd z innej opcji politycznej, prezydent z innej) TK stał się swego rodzaju tarczą powstrzymującą niekonstytucyjne działania większości parlamentarnej, a w praktyce rządu oraz wspierających go środowisk, w szczególności tzw. starej części środowiska sędziowskiego, powstrzymując presję tych sił, a to np. przez kwestionowanie umocowania tzw. nowych sędziów i zapowiadanie ich weryfikacji oraz niepublikowanie orzeczeń TK, jak widać bez większego powodzenia, za to z wyraźną szkodą dla obywateli.

Wydaje się, że to wrześniowe przedsięwzięcie zmierza do zdobycia tego bastionu, po zajęciu którego obecna władza uzyskałaby większą swobodę rządzenia Polską, a w razie przegrania zbliżających się wyborów parlamentarnych – tarczę przed nową władzą. Stąd chyba ten pośpiech strony rządowej, gdyż ta akcja nie była zbyt dobrze przygotowana. Od razu pojawiły się pytania, czy Maciej Berek ma 10 lat praktyki radcy prawnego, co dało Prezydentowi RP dodatkowy argument, by nie spieszyć się z jego zaprzysiężeniem. Tak jakby wśród wielu tysięcy prawników w Polsce nie było uznanych, szanowanych i z odpowiednim stażem, a jednocześnie niezależnych od władz politycznych od zawsze.

Czytaj więcej

Marek Domagalski: Berek nie będzie koniem trojańskim w Trybunale

Narzędzia dla obywateli 

Ta akcja każe więc opozycji, ale też obywatelom, zachować szczególną czujność. Nie dlatego, że TK jest idealną instytucją, ale ze względu na to, że w ostatnich latach dla znacznej części obywateli stał się tarczą przed zakusami władzy politycznej na ich interesy i prawa obywatelskie. Obywatele nie są bezbronni, mają legalne środki, by stanąć w razie potrzeby w obronie Trybunału. Muszą jednak pamiętać, że demokracja to nie tylko instytucje, jak TK, prezydent i uczciwe wybory, ale także obywatele gotowi ich bronić.