Snippet to skrót artykułu generowany automatycznie, na przykład na Twitterze. – Prawo przyznane wydawcom w art. 11 (obecnie 15) będzie mogło być podnoszone jedynie w odniesieniu do serwisu, a nie do indywidualnych użytkowników, którzy nie działają komercyjnie – wskazuje prof. Elżbieta Traple, specjalistka od prawa autorskiego. Do tego przepis wyraźnie mówi, że prawo nie będzie obejmowało linków, pojedynczych słów lub bardzo krótkich wycinków materiału prasowego.

Czytaj także: Obalamy mity o dyrektywie autorskiej: płatne treści

Opłaty licencyjne: stawki nie będą zabójcze dla serwisów

Wolność internetu czy cenzurowanie?

Co grozi za udostępnianie chronionej piosenki w internecie?

Zwykły użytkownik będzie bezpieczny w internecie

Dyrektywa autorska nie zabije internetu

Co się zmieni po przyjęciu dyrektywy ws. praw autorskich

– Oczywiście, linkowanie jest działalnością, która już dotychczas była przedmiotem badania i orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE, dyrektywa niczego tu nie zmienia. Nie można zatem uznać, że – tak jak dotychczas – linkowanie do materiałów prasowych jest zawsze legalne albo zawsze nielegalne, wszystko zależy od konkretnej sytuacji. Już na gruncie dotychczasowego prawa i orzecznictwa TSUE zwielokrotnianie krótkich fragmentów wymagało zezwolenia i tu także dyrektywa nie przynosi żadnej zmiany – dodaje prof. Traple.

W rubryce #PrawaTwórców publikujemy teksty redakcyjne, które mają rozwiać wątpliwości oraz narosłe mity i półprawdy na temat dyrektywy w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym przyjętej przez Parlament Europejski po poprawkach 26 marca.