Że profesor dojrzał, by to powiedzieć, to ja się w sumie nie dziwię. Choć może trochę dziwne jest, że dopiero teraz. Choć w sumie, to też nie jest dziwne, biorąc pod uwagę, jak nasila się walka o praworządność. Bardziej mnie dziwi, że puściła to stacja przodująca w walce o przywracanie praworządności – czyli władzy sędziów wspierających Donalda Tuska nad sądownictwem.
„Wszyscy won!”
Czy nie jest to pomysł Wojciecha Cejrowskiego sprzed pewnie 10 już lat: „wszyscy won!”? Profesor Marcin Matczak stwierdził, że w ten sposób „Profesor Włodzimierz Wróbel podzieliłby los neosędzi Manowskiej, a nowo wybrani sędziowie TK, którzy nawet jeszcze nie włożyli togi, mają być potraktowani jak dublerzy, którzy bezprawnie orzekają przez kilka lat”.
Czytaj więcej
W demokratycznym państwie prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, którym zgodnie z artykułem 2 konstytucji jest Rzeczpospoli...
Tak nieco złośliwie zauważę, że Wróbel ma imię i jest profesorem. A Manowska jest tylko „neosędzią”. Nie tylko bez stopnia naukowego, ale nawet i bez imienia. Widać „neosędziowie” na tytuł i imię nie zasługują. Doświadczenia orzeczniczego profesora Włodzimierza Wróbla i Manowskiej porównywał tu nie będę. Bo się nie da („zgadnij kotku” – jak mawiał Kisiel – na czyją niekorzyść?) Ale to, co wygaduje ostatnio profesor doktor habilitowany, sędzia Sądu Najwyższego, Włodzimierz Wróbel świetnie wspiera tezę profesora Piotra Kardasa.
Jak zrobić reset?
Tymczasem Matczak pisze do Kardasa, że „ten pomysł, jak mawiają Anglicy, musiał powstać w windzie. Bo jest tak zły na tak wielu piętrach”.
Czytaj więcej
Jest takie powiedzenie piłkarskie „zadryblować się”. Samo dryblowanie to ważna umiejętność prowadzenia piłki blisko nogi z częstą zmianą kierunku i...
Pomysł rzeczywiście byłby zły w idealnym świecie. Ale żyjemy w świecie Tuska i Kaczyńskiego. Wróbla i Manowskiej. Matczaka i Gwiazdowskiego. W świecie, którego ramy wytyczyli oficerowie i agenci generała Czesława Kiszczaka przy Okrągłym Stole. I my musimy teraz w nim żyć.
Jak zrobić ten reset? Przypomnę nieskromnie własny projekt Konstytucji RP z 2018 r.
Wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawuje Sąd Najwyższy i sądy powszechne.
Sąd Najwyższy składa się z 44 sędziów (może być ich mniej albo więcej – nie ma większego znaczenia, ale „imię jego czterdzieści i cztery”, a my lubimy symbole).
Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawy określone w Konstytucji oraz sprawy zakończone prawomocnym wyrokiem w postępowaniu przed sądami powszechnymi, które, z uwagi na ich doniosłość dla porządku prawnego Rzeczpospolitej Polskiej, sędzia Sądu Najwyższego przedstawi do rozpoznania Sądowi Najwyższemu.
Sędzią Sądu Najwyższego może być obywatel Rzeczpospolitej Polskiej niekarany za przestępstwa ani wykroczenia, który ukończył 45 lat i co najmniej przez 15 lat był sędzią, czynnie wykonywał zawód prawniczy upoważniający do zastępstwa procesowego lub prokuratora lub posiada stopień doktora habilitowanego nauk prawnych i co najmniej przez 15 lat wykładał na uczelni mającej prawo nadawania stopnia naukowego doktora nauk prawnych.
Sędziów Sądu Najwyższego, w tym Prezesa Sądu Najwyższego, powołuje Prezydent za zgodą Senatu. Senat przeprowadza głosowanie w sprawie wyrażenia zgody na powołanie sędziego Sądu Najwyższego w ciągu 21 dni od otrzymania wniosku Prezydenta.
W przypadku gdy trzech kolejno przedstawionych przez Prezydenta kandydatów na sędziego Sądu Najwyższego nie uzyska zgody Senatu, Prezydent może powołać innego kandydata na sędziego bez występowania o zgodę Senatu.
Urząd sędziego Sądu Najwyższego jest piastowany dożywotnio.
Sędzią sądu powszechnego może zostać obywatel Rzeczpospolitej Polskiej, który ukończył 40 lat i co najmniej przez 10 lat czynnie wykonywał zawód prawniczy upoważniający do zastępstwa procesowego lub prokuratora lub posiada stopień doktora nauk prawnych i przez co najmniej 10 lat wykładał na uczelni mającej prawo nadawania stopnia naukowego doktora nauk prawnych.
Za tydzień przypomnę uzasadnienie dla tego projektu.
Autor jest adwokatem i doradcą podatkowym, profesorem Uczelni Łazarskiego