Przez chwilę myślałem, że to żart albo może temat zastępczy ale po chwili stwierdziłem, że nie, bo na ten temat wypowiedzieli się i policjanci /oni przecież nie żartują/ i eksperci. Z ich wypowiedzi oraz z /podobno/ ustalonej linii orzecznictwa wynika jednoznacznie brak zrozumienia zagadnienia. Być może autorzy tych wypowiedzi i orzecznictwa nigdy też nie byli na stadionie piłkarskim.

Problem prawny kryjący się za tytułem niniejszego tekstu jest następujący: "jaki jest podmiotowy zakres ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych?".

Odpowiedź na to pytanie jest prosta. Stwierdzić należy, że ustawa ta nie dotyczy sportowców biorących udział w zawodach sportowych oraz artystów wykonujących performens artystyczny i to ani jeden z jej przepisów.

Pewne wątpliwości mogą wynikać ze stwierdzenia, że np. masową imprezą sportową – jest ta, która ma na celu współzawodnictwo sportowe lub popularyzowanie kultury fizycznej. Otóż ta i inne imprezy masowe nie tyle mają na celu samo współzawodnictwo, czy też performens artystyczny, co zapewnienie oglądania tychże przez "masową" liczbę widzów. Jest to oczywiście niedoskonałość ustawy, którą jednak usuwa ona sama, bo wyjaśnia, że terenem umożliwiającym przeprowadzenie imprezy masowej jest wydzielony, odpowiednio oznaczony teren na otwartej przestrzeni, spełniający warunki higieniczno-sanitarne odpowiadające wymaganiom przewidzianym prawem oraz posiadający infrastrukturę zapewniającą bezpieczne przeprowadzenie imprezy masowej, na którym do określenia liczby miejsc przyjmuje się przelicznik 0,5 m2 na osobę. Jest sprawą oczywistą, że terenem tym w żadnym razie nie może być teren na którym dokonuje się samo współzawodnictwo, czy też performens artystyczny, bo one wymagają znacznie większej powierzchni dla biorących w nich udział lub dla wykonawców, czy też teren stanowiący dla nich zaplecze.

Ustawa zatem jest jasna i jej literalne brzmienie jednoznacznie wskazuje na to, że nie dotyczy ona zawodników uczestniczących w zawodach sportowych ani też artystów wykonujących jakieś widowisko.

Pojawia się rzecz jasna pytanie, czy zawodnik lub artysta może bezkarnie pić alkohol np. w przerwach pomiędzy częściami zawodów, a artysta pomiędzy aktami spektaklu lub wykonywanymi utworami. Z pewnością nie mogą, to oczywiste ale negatywne konsekwencje za takie postępowanie mogą wynikać z innych podstaw prawnych.

Czy natomiast Nasz Wielki Snajper Narodowy Robert "Lewy" Lewandowski mógł "odpalić" szampana po stoczeniu zwycięskiej batalii o Euro'16? Otóż, nie tylko mógł ale powinien, bo okazja ku temu była szczególna, a i takie uczczenie zwycięstwa przez sportowca uświęcone jest powszechnie i globalnie obowiązującym zwyczajem.

Jacek Kędzierski adw. Łódź