Plichta-Trzonkowska, Bąk: Kto zapłaci za zakaz przywozu ukraińskiego zboża

Odpowiedź na tytułowe pytanie jest prosta: szkody naprawić będzie musiał Skarb Państwa, czyli za błędy władzy zapłacimy my wszyscy.

Publikacja: 04.10.2023 07:34

Plichta-Trzonkowska, Bąk: Kto zapłaci za zakaz przywozu ukraińskiego zboża

Foto: Adobe Stock

Polska ponownie, wbrew Unii Europejskiej, na mocy przepisów krajowych wprowadziła zakaz przywozu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej produktów rolnych pochodzących z terytorium Ukrainy, z wyłączeniem tranzytu zewnętrznego. Obecna sytuacja jest analogiczna do tej, która miała miejsce wiosną. Niepokojące jest jednak to, że pomimo upływu pół roku polskie władze znowu sięgają po rozwiązania bezprawne.

Czytaj więcej

Spór o ukraińskie zboże przed WTO może trwać latami

Argumenty do pozwu

Zgłaszają się już do nas pierwsi przedsiębiorcy, których objęły zakazy wprowadzone wiosną, i pytają, czy mogą się ubiegać o odszkodowanie za poniesione straty wynikające z tego, że ich zboże zostało zatrzymane na granicy i nie mogli ich sprzedać do polskich kontrahentów.

Na tak zadane pytanie odpowiadamy – co do zasady tak, gdyż działania polskich władz noszą znamiona bezprawności. Doszło do wprowadzenia regulacji zamykającej przedsiębiorcom zajmującym się importem produktów rolnych z terytorium Ukrainy w sposób całkowity możliwości prowadzenia dotychczasowej działalności gospodarczej na terytorium RP. Dlatego przygotowujemy już argumenty do pozwu opartego na art. 417 § 1 k.c. i art. 4171 § 1 k.c. W efekcie, odpowiadając na tytułowe pytanie: „kto za to zapłaci?”, należy wskazać, że szkody naprawić będzie musiał Skarb Państwa, czyli za błędy władzy zapłacimy my wszyscy.

Władze krajowe zdają się zapominać, że Polska stała się ze skutkiem od 1 maja 2004 r. członkiem organizacji międzynarodowej, na rzecz której scedowała zgodnie z art. 90 ust. 1 konstytucji część kompetencji swoich organów władzy państwowej. Tym samym członkostwo Polski w strukturach UE spowodowało zmianę systemu prawa powszechnie obowiązującego na terenie Polski, związaną z koniecznością uwzględnienia prawa stanowionego również przez organy UE.

Wraz z przystąpieniem do UE Polska uznała, że zakres kompetencji Unii obejmuje: kompetencje wyłączne, kompetencje dzielone i kompetencje uzupełniające. Do wyłącznej kompetencji UE należy m.in. polityka handlowa, co wyklucza możliwość samodzielnego wykonywania tych uprawnień przez państwa członkowskie.

W związku z rozpoczęciem przez Federację Rosyjską 24 lutego 2022 r. wojny napastniczej przeciwko Ukrainie UE podjęła szereg działań mających na celu wspieranie gospodarki Ukrainy. Pierwszym działaniem, objętym komunikatem Komisji z 12 maja 2022 r., za którym opowiadała się również Polska, było utworzenie tzw. korytarzy solidarnościowych, czyli szeregu rozwiązań organizacyjnych mających na celu usprawnienie wymiany handlowej z Ukrainą.

Unijne regulacje

Kluczowym dla liberalizacji handlu z Ukrainą, a jednocześnie głównym punktem odniesienia dla analizy i oceny legalności rozwiązań krajowych są rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/870 z 30 maja 2022 r. oraz nr 2023/1077 z 31 maja 2023 r.

W tych rozporządzeniach UE przewidziała zniesienie należności celnych przywozowych z tytułu przywozu produktów przemysłowych z Ukrainy; zawieszenie stosowania systemu cen wejścia w odniesieniu do owoców i warzyw; zawieszenie kontyngentów taryfowych, w tym dotyczących zboża, i całkowite zniesienie należności celnych przywozowych.

Rozporządzenia zostały wydane z wyraźnym odesłaniem do art. 207 ust. 2 TFUE, zgodnie z którym: „Parlament Europejski i Rada, stanowiąc w drodze rozporządzeń zgodnie ze zwykłą procedurą ustawodawczą, przyjmują środki określające ramy realizacji wspólnej polityki handlowej”.

Co istotne, rozporządzenia nie różnicują w żadnej mierze, czy przywóz tych towarów zakończy się na terytorium państwa bezpośrednio graniczącego z Ukrainą, czy też będzie miał charakter tranzytu.

UE wzięła pod uwagę, że szerokie udogodnienia w handlu z Ukrainą mogą wprowadzić poważne trudności dla unijnych producentów produktów podobnych lub bezpośrednio konkurencyjnych, dlatego w rozporządzeniach ustanowiła wyłączną i zastrzeżoną kompetencję Komisji Europejskiej, procedurę wprowadzania ograniczeń w przywozie produktów rolnych, w tym pszenicy zwyczajnej. Brak jest informacji, aby toczyło się w tym trybie postępowanie zainicjowane przez Polskę.

Polski rząd stoi na stanowisku, że polskie przepisy są zgodne z prawem UE i że na wprowadzenie krajowych zakazów pozwala art. 24 ust. 2 rozporządzenia (UE) 2015/478.

Tyle że stosowanie tego rozporządzenia w odniesieniu do przywozu pochodzącego z Ukrainy zostało tymczasowo zawieszone, o czym stanowi wprost art. 1 ust. 3 rozporządzenia PE i Rady (EU) 2022/870 z 30 maja 2022 r. oraz rozporządzenia 2023/1077 z 31 maja 2023 r. Rząd wprowadza więc opinię publiczną w błąd.

Wątkiem równorzędnym jest wydawanie aktów normatywnych bez stosownych analiz prawnych, pod wpływem impulsu i bieżącej potrzeby politycznej. W ten sposób dochodzi do wydawania aktów prawnych w sposób, który istotnie ingeruje w sferę praw i obowiązków (np. poprzez wprowadzenie zakazów prowadzenia określonej działalności gospodarczej), a jednocześnie nie pozostawia żadnej możliwości dostosowania się do zmieniających się reguł gry.

Widmo kar

Działania polskiego rządu mogą w efekcie doprowadzić do wszczęcia przez Komisję Europejską postępowania przeciwko Polsce, a finalnie do nałożenia wysokich kar, jak również do wszczęcia na drodze krajowej procesów o zapłatę odszkodowań.

Rozporządzenia unijne liberalizujące handel z Ukrainą znajdują bowiem bezpośrednie zastosowanie we wszystkich państwach członkowskich, a więc stały się częścią ich krajowych porządków prawnych bez konieczności implementacji i wywarły natychmiastowe skutki od momentu wejścia w życie. Każda osoba fizyczna i prawna może w postępowaniu przed organami krajowymi powoływać się na przepisy tych rozporządzeń i wynikające z nich prawa.

Jako prawnicy nie oceniamy działań polskiego rządu w kategoriach słuszności, a sama sytuacja dotycząca ukraińskich produktów rolnych przypomina tę, która miała miejsce z zakazami i ograniczeniami covidowymi. Wtedy rząd również wprowadzał środki bezprawnie i potwierdziło to szereg wyroków sądowych. Tymczasem wszelkie tego typu działania mogą być podejmowane tylko w ramach obowiązującego prawa. Dlatego dziś setki przedsiębiorców walczą o odszkodowania za szkody, które w biznesie wyrządziły im te przepisy. I wiele wskazuje, że są na dobrej drodze.

Ta sytuacja może powtórzyć się z przedsiębiorcami handlującymi produktami rolnymi z Ukrainy. Naruszenie prawa unijnego przez polskiego prawodawcę – przez ustanowienie normy prawnej niezgodnej z tym prawem – stanowi bowiem podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa. Członkostwo w UE wymaga stosowania się do reguł ustanowionych przez UE i współpracy w jej ramach, a utrzymywany przez Polskę kurs kolizyjny z resztą państw członkowskich i organami UE utrudnia realizację interesów Polski w ramach struktur unijnych.

Można więc powiedzieć, że odpowiedzialność odszkodowawcza może powstać w dużej mierze za formę wprowadzonych zakazów, tj. naruszającą standardy unijne i konstytucję.

Agata Plichta-Trzonkowska jest radcą prawnym, Marcin Bąk jest adwokatem, oboje są członkami zespołu kancelarii Dubois i Wspólnicy

Polska ponownie, wbrew Unii Europejskiej, na mocy przepisów krajowych wprowadziła zakaz przywozu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej produktów rolnych pochodzących z terytorium Ukrainy, z wyłączeniem tranzytu zewnętrznego. Obecna sytuacja jest analogiczna do tej, która miała miejsce wiosną. Niepokojące jest jednak to, że pomimo upływu pół roku polskie władze znowu sięgają po rozwiązania bezprawne.

Argumenty do pozwu

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Czy Adam Bodnar zreformuje tymczasowe areszty
Opinie Prawne
Paweł Rochowicz: Gospodarka w sądach, głupcze!
Opinie Prawne
Marek Isański: Inaczej o wyroku NSA w sprawie „wyborów kopertowych”
Opinie Prawne
Ewa Łętowska o sprawie Romanowskiego. Mieszanie prawa z polityką
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Opinie Prawne
Marek Kobylański: Dzieci giną, czekając na odpowiednie standardy