W mijającym roku doszło do kilku zdarzeń obrazujących nadchodzące panowanie kultury eugenicznej i eutanazyjnej w świecie liberalnym. W Holandii dokonano pierwszej znanej eutanazji przymusowej. Lekarka siłą uśmierciła wykazującą objawy demencji pensjonariuszkę domu opieki, pomimo jej rozpaczliwej obrony. Kobieta wcześniej wyrażała wprawdzie życzenie eutanazji, „gdy nadejdzie czas", ale nie określiła wiążącym oświadczeniem woli jej terminu. Lekarka uznała jednak, że nie do końca kontroluje ona swoje zachowanie i należy dokonać eutanazji. Kiedy zawiódł środek uspokajający przygotowujący do niej, pacjentka odzyskała świadomość. Wówczas walczącą o życie staruszkę, przytrzymywaną przez rodzinę, lekarka uśmierciła. Rządowa komisja ds. eutanazji uznała, iż lekarka nie popełniła błędu.

Kto decyduje o życiu i śmierci

W Wielkiej Brytanii lekarze odłączyli od aparatury Charliego Garda. Mimo sprzeciwu rodziców i możliwości terapii za granicą uznali jego życie za bezwartościowe, a transport chorego za niemożliwy. Etyka lekarzy zdominowała etykę rodziców i tych, którzy chcieli leczyć Charliego gdzie indziej. Lekarze i sędziowie zadecydowali, iż to ich etyka jest decydująca. Nieważne, że rodzice znaleźli alternatywną opiekę z szansą na przedłużenie życia, a gdyby to okazało się niemożliwe, chcieli, by dziecko zmarło w domu. Lekarze i prawnicy uznali to za niezgodne „z najlepszymi interesami" dziecka. To akt bioetycznej agresji oznaczający de facto stworzenie „obowiązku umierania". Pytanie, kto ma decydujący głos w sprawie życia i śmierci? Czy dzieci i osoby w obliczu ciężarów opieki hospicyjnej są własnością szpitala i państwa?

Z kolei w Belgii, dopuszczającej eutanazje od 2014 r., prowadzony przez katolickich Braci Miłosierdzia dom opieki psychiatrycznej skapitulował w marcu 2017 r. Mimo papieskiego zakazu eutanazji określanej jako triumf egoizmu, kultury „wyrzucania na śmietnik" odrzucającej i pogardzającej ludźmi niespełniającymi pewnych standardów zdrowia, piękna czy użyteczności", zakonnicy zgodzili się na jej przeprowadzanie na terenie placówki. W 2016 r. bowiem sąd belgijski nałożył karę na jeden z katolickich domów opieki odmawiający eutanazji w jego obrębie.

Niepełnosprawni, dzieci...

Choć w Belgii eutanazja miała być dopuszczalna dla nieuleczalnie chorych, doświadczających nieznośnych cierpień fizycznych, stopniowo objęła pacjentów z cierpieniami psychicznymi. W 2016 r. kobiecie przyznano prawo do eutanazji z powodu jej „szczególnie depresyjnego stanu" po rozstaniu się z chłopakiem.

W Holandii na mocy tzw. protokołu Groningen dopuszczalne jest zabijanie także niemowląt obciążonych wadami fizycznymi mających mniej niż rok. Holandia zdekryminalizowała eutanazję w latach 70. ubiegłego wieku, a dopuściła na życzenie w 2002 r. Od dawna pozwala też nieletnim – od 16. roku życia – żądać eutanazji bez zgody rodziców. Dziecko nie może takiej decyzji podjąć w sprawie tatuażu czy prawa jazdy, może jednak w przypadku swojej śmierci.

Zarówno w Belgii, jak i Holandii eutanazję można przeprowadzać na ludziach z upośledzeniami, starych z demencją i chronicznie mentalnie chorych. W Holandii psychiatrzy zabijają ok. 40 pacjentów rocznie (dane z 2013 r.). Sondaż wśród lekarzy holenderskich wykazał, iż 34 proc. „rozważyłoby" eutanazję psychicznie chorych, a 86 proc. rozważyłoby jej aplikowanie. Eutanazje dopuszcza Luksemburg, a od 1942 r. Szwajcaria dopuszcza asystowanie przy niej. Prawo, które na początku XXI w. zrodziło sieć klinik eutanazyjnych, tworząc w Europie „turystykę samobójstwa". Tylko w 2011 r. dwie największe kliniki eutanazyjne „pomogły" w samobójstwie 560 ludziom – wśród nich 75-letniej Brytyjce w obawie przed starością i byciem ciężarem dla systemu opieki zdrowotnej i rodziny. To początek kultury, w której pozbycie się przez rodzinę starców jest objawem miłości do nich, przyznania, że rodzina czyni moralnie, pomagając im umrzeć.

Na świecie kolumbijski Sąd Najwyższy stworzył prawo do eutanazji w 2015 r. Kilka stanów USA, Oregon, Waszyngton, Vermont, Montana, Kalifornia i Kolorado dopuściło „pomoc przy samobójstwie". W 2015 r. kanadyjski SN stworzył konstytucyjne prawo do eutanazji dla „ciężko chorych czy niesprawnych" chcących umrzeć, włączając w to „ból psychiczny" .

Zgoda na eutanazje to radykalne uznanie autonomii ludzkiej. Początkowo zazwyczaj nie dotyczy chorych psychicznie, lecz akceptacja zasady wyjściowej, tj. zabijania jako odpowiedzi na cierpienie, chorzy psychicznie stają się naturalnym celem eutanazji. Ta radykalna autonomia ludzka i chęć wyeliminowania ryzyka i kontroli nad własnym losem zyskuje potężne wsparcie we współczesnej nauce.

Pytania dla każdego

Możliwości genetycznej modyfikacji płodów generuje także dramatyczne dylematy moralne, bo dotychczas dążenie do kontroli nad własnym losem dotychczas było niemożliwe do wyobrażenia. Teraz staje się realne i wchodzi w konflikt z moralnością, wymuszając na niej utylitarne kompromisy. Manipulacje kodem DNA – stawiają, jak ujął to Leon Kass – pytania o wyjątkowość jednostkową i tożsamość, wolność i jej ograniczenia, o naturę i jej relacje do wychowania, szacunku dla życia z dążeniem do znalezienia doskonalej terapii, sensu rodzicielstwa i relacji międzypokoleniowej, definicji „normalności" i standardów jej „ulepszenia" oraz ostatecznych celów i ograniczeń nauki i medycyny. To pytania nie tylko dla filozofów, ale i do każdego z nas.

Autor jest profesorem na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego