Reklama

Marta Lech: Wiedzą, co i ile kraść, by odpowiadać za wykroczenie

Rozmowa | Marta Lech adwokat

Publikacja: 14.12.2016 07:45

Marta Lech: Wiedzą, co i ile kraść, by odpowiadać za wykroczenie

Foto: 123RF

Rz: Do 2013 r. w sprawach kwalifikacji kradzieży obowiązywała sztywna kwota. Sprawca kradzieży mienia o wartości do 250 zł odpowiadał jak za wykroczenie, a powyżej za przestępstwo. Dlaczego to zmieniono?

Marta Lech: Przez wiele lat kwota nie ulegała zmianie. Przy dużej dewaluacji stało się to problemem. Złodzieje szybko wykalkulowali, ile i czego trzeba ukraść, by odpowiadać tylko za wykroczenie. Stąd zmiana.

Dlaczego woleli odpowiadać za wykroczenie?

Ze względu na konsekwencje. Za wykroczenie grozi jedynie grzywna do 500 zł – taka jak za przekroczenie prędkości czy nieprawidłowe parkowanie. W dodatku ich sprawcy nie są wpisywani do Krajowego Rejestru Karnego.

Od 2013 r. określono, że jest to 1/4 kwoty minimalnego wynagrodzenia. Sprzedawcy narzekają, że przez zmianę drobna kradzież zyskała na popularności.

Reklama
Reklama

To było nieuniknione, ale nie można udawać, że ustalenie granicy na 250 zł miało wiele wspólnego z rzeczywistością.

Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza powrócić do stałej kwoty. To dobry kierunek?

Z punktu widzenia społecznego być może tak. Mamy konkret i nikt nie zastanawia się, ile ta wartość wynosi. Musimy jednak pamiętać, że taka kwota zostaje zapisana w ustawie. A to oznacza, że każdorazowa jej zmiana wymaga nowelizacji ustawy.

Powinniśmy wrócić do 250 zł?

Nie, to już za mało. Proszę pamiętać o przeciążeniu polskich sądów, o milionach spraw do nich wpływających. Przecież taka sama procedura obowiązuje w sprawie o kradzież mienia o wartości 500 zł i wielomilionowego wyłudzenia.

Z jakiego momentu powinno się brać pod uwagę wartość skradzionego mienia? Z chwili orzekania czy popełnienia czynu?

Reklama
Reklama

Nie mam wątpliwości, że z chwili orzekania. Wówczas kwota przepoławiająca czyn jest wyższa, a przez to względniejsza dla sprawcy.

—rozmawiała Agata Łukaszewicz

Opinie Prawne
Piotr Szymaniak: Prawo autorskie w prokuraturze się nie przyjęło
Opinie Prawne
Ewa Szadkowska: Dajcie mi sędziego, a znajdę coś na niego
Opinie Prawne
Marek Kolasiński, Krzysztof Koźmiński: Czy powrót do przeszłości ma sens
Opinie Prawne
Sebastian Koćwin: Głos o sytuacji Funduszu Pracy
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: „Chów wsobny” sędziów nie okazał się dobrym rozwiązaniem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama