Reklama

Nie rozregulowujmy systemu zakazów

Każdy terapeuta wśród czynników sprzyjających uzależnieniu od marihuany wymieni jednym tchem dostępność i przyzwolenie – pisze redaktor „Rzeczpospolitej".
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa/ Rafał Guz

W dzienniku „Rzeczpospolita" nie boimy się rzeczowej polemiki, zwłaszcza jeśli dotyczy spraw dla polskiej przyszłości fundamentalnych. Dlatego zdecydowaliśmy się wydrukować tekst Grzegorza Wodowskiego, działacza Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej, mimo że jego poglądy, zdaniem wielu członków naszej redakcji, są nie tylko niezborne, ale po prostu szkodliwe. Ponieważ Grzegorz Wodowski odnosi się bezpośrednio do mojego tekstu, odpowiem mu w sposób autorski.

W jednej sprawie Wodowski ma całkowitą rację; mój tekst „Niemyte dusze" jest manifestem osobistych poglądów. Wodowski nazywa je „uprzedzeniami wobec zjawiska zażywania narkotyków". W tym też ma rację. Tak, są to uprzedzenia zrodzone z osobistych doświadczeń. Może nie aż tak blisko jak Grzegorz Wodowski, ale też przez ostatnie 35 lat życia obserwowałem narkomanów. Byli wśród moich przyjaciół, nosiłem ich lęki i obsesje, kilku odprowadziłem na cmentarz. Czy mam prawo być uprzedzony? Chyba nikt mi tego prawa nie może odmówić. Ale nie o moim uprzedzeniu chcę tu napisać, lecz o sprawach ważniejszych.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama