Składamy sobie życzenia z okazji świąt; obojętnie jakich. Dziś jest pierwszy dzień po Wielkanocy; więc nie trzeba niczego udawać, nie ma przymusu wypicia pod jajeczko, nie musi być zdrowo, wesoło i rodzinnie. Święta wymagają przebrania się w garnitur albo przynajmniej otrzepania z kurzu i okruchów codzienności; powszedniość wiadomo, jaka jest. Więc oto moje życzenia na dzień powszedni.
Czego życzyć Trumpowi, Dudzie, Trzaskowskiemu?
Dla Donalda Trumpa, prezy…, przepraszam, cesarza Ameryki. Proszę się tyle nie miotać. Pokojowego Nobla na pewno nie będzie, Putin zabrania. Trzeba wyluzować i zrobić to, co przystoi każdemu politykowi w wieku postemerytalnym. U nas też takich nie brak.
Dla Sławomira Mentzena, także kandydata. Hulajnoga elektryczna musi mieć zablokowaną możliwość rozwijania prędkości ponad 20 km/godz. Inaczej jest nielegalna
Dla Andrzeja Dudy, tym razem tylko prezydenta. Dobrze, że pan nie podpisał tej ustawy o cenzurze, przepraszam, o zapobieganiu mowie nienawiści. Ja też uważam, że moim prawem obywatelskim jest wypuszczenie od czasu do czasu wiązanki z pięcioliterowym słowem na literę „k” albo innym ozdobnikiem. Sam pan najlepiej wie, jaką to przynosi ulgę.
Dla Rafała Trzaskowskiego, kandydata na ten urząd. Cała Polska naprzód! Ale najgorszym pana wrogiem jest własny sztab: nie ze złej woli – z bezmyślności.
Dla Karola Nawrockiego, kandydata jak wyżej. Proszę od razu ogłosić, że szefem kancelarii zostanie Wielki Bu, bo od innych kandydatur aż zimno się robi na plecach.
Dla Sławomira Mentzena, także kandydata. Hulajnoga elektryczna musi mieć zablokowaną możliwość rozwijania prędkości ponad 20 km/godz. Inaczej jest nielegalna.
Dla Adriana Zandberga, kandydata na przyprzążkę. Daremne żale, próżny trud. Adrian już jest w Pałacu. Na więcej niż dwie kadencje nie zezwala konstytucja.
Czytaj więcej
To, czego jesteśmy świadkami, to zupełnie nowy ustrój naprzemiennej „tyranii wyborczej”, w którym zmieniają się u władzy dwa nienawidzące się autor...
Dla Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego życzenia odrębne
Dla Donalda Tuska, premiera. Ma pan jeszcze w rezerwie od dawna nieużywane hasła z dorobku ZChN i PZPR. Obie partie nie istnieją, więc hulaj dusza…
Dla Jarosława Kaczyńskiego, emerytowanego zbawcy narodu. Niech pan wreszcie przeczyta ze zrozumieniem „Jesień patriarchy” Marqueza.
Dla Marka Jędraszewskiego, wciąż jeszcze arcybiskupa krakowskiego. Benedykt XVI na emeryturze zamieszkał w klasztorze, papież Franciszek także, nawet w trakcie pontyfikatu. Okazałą willę przy kościele św. Floriana trzeba przeznaczyć na cel dobroczynny.
Dla moich współobywateli. Spróbujcie odróżnić w internecie i w tak zwanych mediach społecznościowych to, co już na odległość śmierdzi kłamstwem, od tego, co może być prawdziwe. To wcale nie jest takie trudne, pod warunkiem że zawsze będziecie nieufni. Nie wierzcie nikomu tylko dlatego, że ładnie wygląda, robi bekę albo stroi mądre miny.