Ministerstwo Obrony ZEA podało, że obrona przeciwlotnicza tego kraju odpierała atak powietrzny Iranu przy użyciu 15 pocisków i 4 dronów. Jeden z dronów miał wywołać pożar na terenie obiektu naftowego w Fudżajrze, czego wynikiem były obrażenia doznane przez trzech obywateli Indii. Z kolei brytyjska armia poinformowała o tym, że dwa statki towarowe znajdujące się u wybrzeży ZEA stanęły w ogniu.

Informacje o atakach na ZEA i Oman. Iran obwinia USA

Teheran nie potwierdził, ani nie zaprzeczył atakom. Jednak w nocy z 4 na 5 maja szef MSZ Iranu Abbas Araghczi we wpisie umieszczonym w serwisie X stwierdził, że ZEA powinny uważać, by „nie dać się ponownie wciągnąć w matnię”. Jak dodał to samo dotyczy USA. Podkreślił też, że „wydarzenia w rejonie cieśniny Ormuz pokazują, iż nie ma militarnego rozwiązania politycznego kryzysu”. „Projekt wolność to projekt pat” - podsumował. 

Z kolei irańska telewizja państwowa podała – cytując anonimowego przedstawiciela irańskiej armii - że Teheran „nie miał w planach” brania na cel ZEA ani pól naftowych w tym kraju. 

- Incydent był wynikiem amerykańskiego awanturnictwa wojskowego, mającego na celu stworzenie nielegalnej przeprawy – dodał rozmówca irańskiej telewizji odnosząc się do ataku na obiekt naftowy w ZEA. 

Władze Emiratów potępiły atak, który określiły mianem „odnowionej, zdradzieckiej irańskiej agresji”. Wezwały też Teheran do powstrzymania się od kolejnych ataków. Łącznie w ZEA 4 maja alarm powietrzny rozlegał się cztery razy. „Te ataki oznaczają groźną eskalację (...)” - podkreśliło MSZ ZEA we wpisie w serwisie X. 

W zaatakowanej 4 maja Fudżajrze znajduje się m.in. rurociąg, który ZEA wykorzystują, by transportować ropę bez konieczności korzystania z cieśniny Ormuz. W emiracie Fudżajra, położonym nad Zatoką Omańską, znajduje się wiele składów ropy.  

Pojawiły się też doniesienia o ataku na budynek mieszkalny w Omanie, w pobliżu wód cieśniny. W ataku rannych zostało dwóch cudzoziemskich pracowników, uszkodzone zostały też cztery samochody. Omańskie media państwowe nie podają żadnych innych szczegółów. 

Amerykanie informują o zatopieniu sześciu irańskich łodzi w pierwszym dniu misji „Projekt wolność”

„Projekt wolność”, o którym napisał Araghczi to realizowana przez siły USA operacja wojskowa, której celem jest uwolnienie statków uwięzionych na wodach cieśniny Ormuz, po tym jak została ona zablokowana przez Iran w odwecie za atak USA i Izraela rozpoczęty 28 lutego. 4 maja dzięki pomocy sił USA – jak informuje amerykańskie Dowództwo Centralne – wody cieśniny Ormuz opuściły dwa pływające pod banderą USA statki handlowe. Zaangażowane w operację amerykańskie okręty nie eskortują statków przez cieśninę Ormuz, ale dostarczają im informacje na temat bezpiecznego (wolnego od irańskich min) szlaku przez cieśninę i zapewniają ochronę przed irańskimi atakami. 4 maja Amerykanie mieli zatopić sześć irańskich łodzi, które próbowały utrudniać realizację „Projektu wolność” i atakowały statki w rejonie cieśniny. 

Amerykanie zachęcają załogi statków do pokonywania wód cieśniny Ormuz płynąć jej częścią, która znajduje się w obrębie wód terytorialnych Omanu. 

Iran uważa inicjatywę USA za złamanie zasad zawieszenia broni obowiązującego od kwietnia i zapowiada dalsze ataki na statki, które będą próbowały opuścić cieśninę Ormuz. Teheran nie chce dopuścić do zniesienia blokady ponieważ pozbawiłoby go to ważnej karty przetargowej w negocjacjach z USA, a ponadto Stany Zjednoczone, próbując odblokować ruch w cieśninie Ormuz, jednocześnie nie znoszą własnej blokady cieśniny, która jest de facto blokadą irańskich portów (okręty USA w rejonie cieśniny uniemożliwiają statkom wpływanie do portów w Iranie oraz wypływanie z nich). Amerykanie informują, że w związku z blokadą uniemożliwili 49 statkom opuszczenie irańskich portów lub wpłynięcie do nich. Stany Zjednoczone blokując od 13 kwietnia cieśninę Ormuz chcą wywrzeć presję na Iran pozbawiając Teheran wpływów ze sprzedaży ropy. 

Tankowce w cieśninie Ormuz

Tankowce w cieśninie Ormuz

Foto: PAP

Przed wybuchem wojny przez wody cieśniny Ormuz przepływało dziennie nawet ok. 150 statków. Szlakiem tym transportowano ok. 20 proc. ropy przewożonej globalnie drogą morską i 30 proc. gazu LNG transportowanego w ten sposób. Blokada cieśniny doprowadziła do skokowego wzrostu cen ropy na światowych rynkach – tuż przed wybuchem wojny za baryłkę trzeba było płacić ok. 70 dolarów, obecnie cena baryłki ropy Brent wynosi ok. 113 dolarów. 

Czytaj więcej

Iran twierdzi, że ostrzelał amerykański okręt w pobliżu cieśniny Ormuz. USA: To kłamstwo

4 maja stojący na czele amerykańskiego Dowództwa Centralnego (CENTCOM) adm. Brad Cooper poinformował, że Amerykanom udało się otworzyć przejście przez część cieśniny Ormuz wolną od irańskich min. Jednocześnie poinformował, że Iran wystrzeliwał pociski manewrujące, drony, a także atakował niewielkimi łodziami statki cywilne, które próbowały przepłynąć cieśninę Ormuz. Zapewnił przy tym, że USA zneutralizowały wszystkie zagrożenia dla statków – śmigłowce USA miały zatopić sześć irańskich łodzi. 

Tymczasem Iran wydał oświadczenie, w którym wezwał załogi statków w rejonie cieśniny Ormuz do koordynowania wszystkich działań z irańskimi władzami. Irańska armia ostrzegła też, że okręty USA, które będą próbowały wpłynąć na wody cieśniny Ormuz, staną się celem ataku. 

Południowokoreański rząd poinformował o eksplozji i pożarze na pokładzie statku towarowego z tego kraju, który stoi na kotwicy u wybrzeży ZEA. Z kolei Zjednoczone Emiraty Arabskie oskarżyły Iran o atak na tankowiec powiązany z główną spółką naftową z Emiratów przy użyciu dwóch dronów. Nie wiadomo w którym dokładnie miejscu doszło do ataku. 

Czytaj więcej

„Projekt wolność”. USA rozpoczynają operację w rejonie cieśniny Ormuz.

Impas w negocjacjach pokojowych między USA a Iranem

Napiętej sytuacji na wodach cieśniny Ormuz towarzyszy impas w negocjacjach. USA odrzuciły ostatnią propozycję pokojową Iranu, w której Teheran domagał się m.in. wycofania wojsk USA znajdujących się w sąsiedztwie Iranu, zniesienia amerykańskiej blokady, odmrożenia aktywów Iranu, wypłaty odszkodowań za zniszczenia, do których doszło w czasie wojny oraz zakończenia walk na wszystkich frontach, w tym działań Izraela przeciw Hezbollahowi w Iranie. 

USA przekazały Iranowi odpowiedź na przedstawioną propozycję, którą Iran obecnie analizuje. Rzecznik MSZ Iranu Esmail Baghaei przyznał jednak, że zmieniające się żądania USA czynią negocjacje trudnymi (nie przedstawił przy tym żadnych konkretnych żądań, które miały się pojawić). 

Iran chce wyłączyć z obecnych negocjacji temat swojego programu nuklearnego pozostawiając go do rozstrzygnięcia w toku negocjacji prowadzonych po wojnie. Tymczasem Donald Trump wielokrotnie podkreślał, że celem wojny przeciw Iranowi jest uniemożliwienie Teheranowi wejścia w posiadanie broni atomowej (choć Iran oficjalnie twierdzi, że nie dąży do jej posiadania, a jego program nuklearny ma charakter pokojowy).