Niektórzy ten wzrost poparcia wiążą ze zwycięstwem Donalda Trumpa – co ma jednak piernik do wiatraka? Przecież Polacy w Stanach Zjednoczonych nie głosują. Obserwują jednak politykę zagraniczną i wychodzi im, że w relacjach z Amerykanami rząd może mieć pod górkę, a PiS z górki.
Platforma postawiła jednak na Rafała Trzaskowskiego. A groził nam wybór między dwoma kandydatami pisowskimi. Chodzi o mentalność i poglądy, a nie legitymację partyjną, bo jeden byłby z PO, a drugi niezależny. A jak zidentyfikować mentalnego pisowca? To proste, wystarczy zapytać, jakie jest największe wyzwanie dla polskiej polityki zagranicznej. Odpowie niechybnie: ekshumacje w Wołyniu!