Aleksander Łukaszenko przy okazji szczytu BRICS w rosyjskim Tatarstanie udzielił kilka wywiadów, porozmawiał m.in. z BBC. Stwierdził, że wcale nie przepuszczał rosyjskich wojsk przez swoje terytorium w lutym 2022 roku i przekonywał, że nigdy nie chciał psuć relacji Białorusi z Zachodem. Oznajmił nawet, że jest przeciwnikiem połączenia swojego kraju z Rosją. Nie wykluczył uwolnienia więźniów politycznych pod warunkiem, że wystąpią z prośbą o ułaskawienie.
W co gra urzędujący w Mińsku od trzech dekad dyktator? Wygląda na to, że już rozpoczął swoją siódmą z rzędu kampanię wyborczą. Ale są też inne powody, dla których Łukaszenko musiał pilnie zmieniać narrację.