31 grudnia 1937 roku mieszkańcy Czechosłowacji w jednej z gazet mogli przeczytać horoskop dla Europy: Maurice Privat, słynny francuski astrolog, przewidywał niespokojne czasy (choć, jak się okazało, mylił się w szczegółach) – od przywołania właśnie tej historii prof. Piotr M. Majewski zaczął swoją porywającą książkę „Kiedy wybuchnie wojna? 1938. Studium kryzysu”. Postawione w tytule pytanie wybrzmiewało tak wtedy, jak i teraz.
Spot Koalicji Obywatelskiej uderzający w „prorosyjski” PiS
Donald Tusk mówi już wprost: „Żyjemy w czasach przedwojennych”. Ale Koalicja Obywatelska wypuściła spot, który nie licuje z powagą słów swojego lidera i szefa polskiego rządu: klip opiera się o dwa zdania, które generał Piotr Pytel wypowiedział w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”: „Rosja już tu jest. Jej największym sukcesem w Polsce jest PiS”; przekaz wzmacnia grzmiący z mównicy sejmowej Tusk, który rozwija skrót Partia Zjednoczonej Prawicy jako „Płatni Zdrajcy Pachołki Rosji”; całość kończy się ujęciem logotypu PiS zamieniającego się w rosyjskie godło.
KO zdecydowała się wypuścić spot, mimo że dzień wcześniej na Słowacji miał miejsce zamach na premiera Roberta Ficę. Klip wieńczy także festiwal wzajemnych oskarżeń obu największych partii w Polsce o to, czyj bardziej był sędzia Tomasz Szmydt, który zbiegł na Białoruś.
Czy Donald Tusk zdaje ten egzamin, czy raczej go oblewa?
Chciałoby się zacytować starego dobrego Jana Brzechwę: „Po co wasze swary głupie. Wnet i tak zginiemy w zupie”. Ale możemy pocieszać się inaczej: jeśli Rosjanie tu wejdą, zabijemy ich przecież śmiechem.
Czytaj więcej
Jeśli rosyjskie zagrożenie jest realne, a liderzy PiS i KO mimo to wybierają rozniecanie wojny polsko-polskiej, to jak to świadczy o naszej klasie...
„New Yorker” informował, że w Stanach Zjednoczonych wraz z kryzysami ekonomicznymi i powszechną niepewnością wzrasta zainteresowanie lękających się o przyszłość Amerykanów astrologią. Niejeden Maurice Privat może i dziś zrobić zawrotną karierę. Tylko nie tak być powinno.
Czuję się bardzo naiwna, pisząc, że tonowaniem nastrojów powinni zajmować się dziś rządzący: to czas dla przywódców, nie szarlatanów. Czy Donald Tusk zdaje ten egzamin, czy raczej go oblewa? A tylko spokój może nas uratować. I nieustanne wspieranie Ukrainy w walce z Rosją, do samego zwycięstwa Kijowa.