Łukasz Warzecha: Co Ostatnie Pokolenie ma wspólnego z obywatelskim nieposłuszeństwem

Chuliganeria zakłócająca koncerty, niszcząca pomniki i blokująca ulice nie uprawia żadnego obywatelskiego nieposłuszeństwa. Uprawia zwykły wandalizm i bandyterkę.

Publikacja: 24.04.2024 04:30

Aktywista organizacji klimatycznej "Ostatnie Pokolenie" zakłócający otwarcie sezonu wyścigów konnych

Aktywista organizacji klimatycznej "Ostatnie Pokolenie" zakłócający otwarcie sezonu wyścigów konnych na warszawskim Służewcu, 20 kwietnia 2024

Foto: PAP, Leszek Szymański

W lipcu 1846 r. poborca podatkowy natknął się właściwie przypadkiem w okolicach lasu Walden w stanie Massachusetts na Henry’ego Davida Thoreau, syna skromnego producenta ołówków z miejscowości Concord, zwolennika transcendentalizmu, oryginała i indywidualistę. Poborca zażądał od samotnika, który mieszkał w chatce w lesie, zapłacenia zaległych podatków. Thoreau odmówił. Odmowę uzasadnił tym, że nie zamierza wspierać rządu federalnego swoimi podatkami, gdy ten toczy jego zdaniem niesprawiedliwą wojnę z Meksykiem. W konsekwencji spędził noc w areszcie, ale tylko jedną, bo dług spłacił ktoś z jego rodziny.

Czytaj więcej

Warszawa: Aktywiści grupy Ostatnie Pokolenie przykleili się do asfaltu w centrum

Pod wpływem tej historii Thoreau napisał słynną do dziś wydawaną (także po polsku) rozprawę zatytułowaną „Resistance to Civil Government”, czyli „Opór wobec rządu”, znaną powszechnie jako „Obywatelskie nieposłuszeństwo” („Civil Disobedience”). Stąd właśnie tego samotnika i ekscentryka uznaje się za twórcę rozbudowanej później teorii o prawie do przeciwstawienia się rządowi, w Polsce funkcjonującego pod nazwą obywatelskiego nieposłuszeństwa, choć jego korzeni można by szukać jeszcze w pismach Arystotelesa.

Wandalizm i bandyterka Ostatniego Pokolenia

Do tej właśnie koncepcji – aczkolwiek z pewnością nie mając pojęcia ani o jej pochodzeniu, ani historii, ani teoretycznych podstawach – odwołuje się chuliganeria z Ostatniego Pokolenia. Chuliganeria – przypomnijmy – postawiła panu premierowi ultimatum, na które ten nie odpowiedział. Zażądała w nim, żeby natychmiast zrezygnować z wydawania jakichkolwiek pieniędzy na nowe autostrady czy drogi ekspresowe i wszystkie je przeznaczyć na transport zbiorowy. Postulat jest w oczywisty sposób absurdalny, oderwany od rzeczywistości i niewykonalny, ale to zostawmy na boku.

Warto natomiast zauważyć, że chuliganeria zakłócająca koncerty, niszcząca pomniki i blokująca ulice nie uprawia żadnego obywatelskiego nieposłuszeństwa. Uprawia zwykły wandalizm i bandyterkę.

Czytaj więcej

"Ostatnie Pokolenie" zablokowało skrzyżowanie w centrum Warszawy

Nieposłuszeństwo obywatelskie bowiem zakłada przeciwstawienie się przymusowi wywieranemu przez rząd. Thoreau przeciwstawił się przymusowi podatkowemu. Klasycznym przykładem obywatelskiego nieposłuszeństwa było otwieranie się lokali przede wszystkim gastronomicznych podczas pandemii. Jak się zresztą okazało – można to stwierdzić jasno na podstawie wyroków sądów – było to całkowicie zgodne z prawem, podczas gdy to działania poprzedniej władzy prawo łamały.

Chuligani z Ostatniego Pokolenia nie przeciwstawiają się żadnemu rządowemu przymusowi. Walczą jedynie z przypadkowymi osobami, doprowadzając je do szewskiej pasji. Mam zatem dla nich propozycję. Jeśli naprawdę chcecie zastosować obywatelskie nieposłuszeństwo, to zróbcie to, co zrobił Thoreau: przestańcie płacić podatki. I ogłoście, że czynicie to w proteście przeciwko wydawaniu publicznych pieniędzy na drogi. Zobaczymy, jak się to dla was skończy.

Jest tylko jeden mały szkopuł: podejrzewam, że bananowa młodzież z Ostatniego Pokolenia nie pracuje, więc i nie zarabia. Więc i nie ma czego nie płacić.

Autor jest publicystą „Do Rzeczy”

W lipcu 1846 r. poborca podatkowy natknął się właściwie przypadkiem w okolicach lasu Walden w stanie Massachusetts na Henry’ego Davida Thoreau, syna skromnego producenta ołówków z miejscowości Concord, zwolennika transcendentalizmu, oryginała i indywidualistę. Poborca zażądał od samotnika, który mieszkał w chatce w lesie, zapłacenia zaległych podatków. Thoreau odmówił. Odmowę uzasadnił tym, że nie zamierza wspierać rządu federalnego swoimi podatkami, gdy ten toczy jego zdaniem niesprawiedliwą wojnę z Meksykiem. W konsekwencji spędził noc w areszcie, ale tylko jedną, bo dług spłacił ktoś z jego rodziny.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie polityczno - społeczne
Arkadiusz Stempin: Niemiecka demokracja w kryzysie. Czy Niemcy uchronią ją przed erozją od środka?
Opinie polityczno - społeczne
Jacek Nizinkiewicz: Dlaczego PiS chce ukryć problemy, których lawinowo przybywa
Opinie polityczno - społeczne
Zuzanna Dąbrowska: Odwołana rewolucja w KRS
Opinie polityczno - społeczne
Łukasz Warzecha: Kto tu jest populistą?
Opinie polityczno - społeczne
Ks. Mirosław Tykfer: Na granicy z Białorusią wciąż umierają ludzie