Widziana z drugiej strony Oceanu Atlantyckiego Polska coraz bardziej przypomina Turcję. Kraj, który ze względów strategicznych jest zbyt ważny, aby zerwać czy nawet zasadniczo ograniczyć z nim kontakty. Ale który przecież nie wchodzi do ligi najbliższych sojuszników USA dzielących z Ameryką te same wartości.
Na linii Warszawa-Waszyngton niemal wszystko determinuje teraz wojna w Ukrainie. Coraz więcej wskazuje na to, że będzie trwała długie lata. A Ameryka nie jest w stanie skutecznie wspierać Ukraińców i powstrzymywać rosyjski imperializm bez współpracy z Polską. Do tego dochodzą ogromne kontrakty na zakup amerykańskiej broni, jakie forsuje rząd PiS. A na to zawsze są łase amerykańskie władze.