Michał Kolanko: Najważniejsze słowa polskiej polityki

Język polityki ulega cały czas zmianom. Ale niektóre pojęcia zasłużyły przez ostatnie miesiące na miano klasyków.

Publikacja: 30.12.2022 03:00

Jakie słowa kształtowały polską rzeczywistość AD 2022?

Jakie słowa kształtowały polską rzeczywistość AD 2022?

Foto: PAP

Politykę organizują nie tylko czyny, ale i słowa. – Trwa poszukiwanie określeń, które zostaną zapamiętane przez ich oryginalność. Pojawiają się słowa z różnych rejestrów językowych głównie po to, by ośmieszyć przeciwnika. Więcej jest agresywnych określeń niż takich, które prezentują program pozytywny. Zazwyczaj bywało tak, że partie skupiały się na tym, jak przedstawić siebie czy swoje programy. Ale te słowa przejmują przeciwnicy – mówi nam o języku polityki prof. Jerzy Bralczyk. – Z drugiej strony szuka się określeń negatywnych. Sięga się po słowa, które są na granicy akceptowalności, które klasyfikują przeciwnika. Jestem przeciwko używaniu wulgaryzmów w przestrzeni publicznej. A z tego tworzy się normę. Wulgaryzacja dyskusji jest dla mnie zjawiskiem negatywnym, tak jak i akceptowanie takiej formy debaty – dodaje prof. Bralczyk.

Jakie słowa ukształtowały debatę polityczną w 2022 roku? Oto nasze subiektywne zestawienie „słów roku”.

Campus

Podobnie jak przed rokiem, i w 2022 r. środowisko Rafała Trzaskowskiego zorganizowało w Olsztynie Campus Polska Przyszłości – na większą skalę i z wyraźnymi akcentami międzynarodowymi. Dla Donalda Tuska debata w trakcie Campusu z Trzaskowskim była okazją do zadeklarowania, że na listach PO nie będzie nikogo, kto nie zgadza się ze stanowiskiem partii dotyczącym aborcji.

Granatnik

Z całą pewnością jeden z najbardziej wybuchowych i memogennych prezentów nie tylko w tym roku, ale też w dziejach polskiej polityki. Granatnik, prezent z Ukrainy, wybuchł u komendanta głównego policji i zepchnął na jakiś czas cały PiS do defensywy.

HIMARS

W 2022 do języka polityki weszły liczne słowa i tematy powiązane z uzbrojeniem. W tym system artylerii rakietowej HIMARS, pociski Javelin, Piorun, drony Bayraktar oraz oczywiście armatohaubica Krab. I wygląda na to, że zostaną na kolejny rok.

Jedna lista

Temat jednej z najbardziej męczących i jałowych dyskusji w ramach opozycji w ostatnich 12 miesiącach. Z budowy jednej listy całej opozycji nie rezygnuje cały czas Donald Tusk. Rozstrzygnięcie w I kwartale 2023 roku. Podobno.

Kamień milowy z KPO

To chyba słowo roku 2022 i w mijającym roku jeden z kluczowych przedmiotów sporu w ramach koalicji rządzącej. Kamienie milowe są powiązane z wypłatą funduszy z KPO. Najtrudniejszy do realizacji okazał się ten dotyczący praworządności. Ale polityczne emocje budzą również te dotyczące transportu i energetyki. Kwestia kamieni milowych i KPO pozostaje nierozwiązana w tym roku.

Czytaj więcej

Kłótnia ministrów na Twitterze o KPO. „Pokazałeś, że nie wiesz o czym piszesz”

Odra

Wakacyjny kryzys wokół zanieczyszczenia Odry był kolejnym w tym roku poważnym testem dla koalicji rządzącej. I zwłaszcza w sferze komunikacji ten egzamin rząd przez pierwsze dni oblewał. Opozycja jednak jak zwykle stawiała zbyt przejaskrawione tezy, co dało PiS szansę na zminimalizowanie politycznych strat. Patrz też: Węgiel.

Polski Ład

W 2021 roku wydawało się, że Polski Ład będzie kołem zamachowym PiS aż do wyborów w 2023 roku. Tak się jednak nie stało. Po pierwsze, ze względu na krytykę ze strony Jarosława Gowina. Po drugie, ze względu na zamieszanie z początku roku, gdy Polacy zaczęli tracić pieniądze z pensji, zamiast je zyskiwać. To dobiło całe hasło, które zostało przekształcone w #NiskiePodatki.

Szyja

Rok 2022 to między innymi rok objazdu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego po Polsce. W trakcie spotkań padło wiele deklaracji i słów, które później stały się tematami w mediach ogólnokrajowych i oczywiście sprawami dla opozycji. Jak ta dotycząca „palenia czym popadnie”. Ale żadne stwierdzenie nie zrobiło takiej kariery, jak pogląd prezesa Kaczyńskiego o powodach niskiej dzietności. Przyczyną miało być to, że młode kobiety „dają w szyję”. I te słowa zostaną z PiS długo, zapewne aż do przyszłorocznych wyborów.

TikTok

Plaformą społecznościową, która w mijających 12 miesiącach budziła zdecydowanie najwięcej emocji – pod wieloma względami – był TikTok. Pojawił się na nim – z dobrymi wynikami – Donald Tusk oraz wielu innych polityków. To miejsce, w którym parlamentarzyści i partie próbują dotrzeć do młodych wyborców. I to na bardzo różne sposoby. Sposobu na TikTok i dotarcie do młodych szuka też partia Jarosława Kaczyńskiego.

Węgiel

Najgorętszy surowiec roku w polityce. Jego brak miał przesądzić o poważnym kryzysie PiS – tak przynajmniej twierdzili niektórzy politycy opozycji. W samej partii rządzącej kolejne próby zrekompensowania wysokich cen węgla po nałożeniu embarga na węgiel z Rosji, jak i fizycznego dostarczenia węgla z różnych miejsc na świecie, doprowadziły do poważnego rządowego przesilenia. Jesienią tego roku prezes Kaczyński był usilnie przekonywany, że czas zmienić premiera. Ale puczyści ponieśli porażkę. A temat węgla zniknął wraz z jego pojawianiem się w Polsce.

Czytaj więcej

Górski & Cieślik: Rok 2022. Satyra na wojnie, KPO którego nie ma

Zeitenwende

Ogłoszona na początku wojny nowa epoka w niemieckiej polityce przez kanclerza Olafa Scholza miała też znaczenie dla polskiej polityki. Bo wybuch wojny zmienił również postrzeganie Niemiec w Polsce, a zwłaszcza epokę Angeli Merkel. Nowe rozdanie w niemieckiej polityce szybko też zostało zakwestionowane, zwłaszcza jeśli chodzi o tempo dostaw uzbrojenia dla Ukrainy. A PiS w Polsce wokół Niemiec i ich błędów zbudował oś swojej przedwyborczej narracji. I nic nie wskazuje, by w przyszłym roku miało się to zmienić. PiS uruchomiło też na szeroką skalę temat reparacji wojennych. I to również z pewnością wróci jako element kampanii wyborczej w nowym roku.

Politykę organizują nie tylko czyny, ale i słowa. – Trwa poszukiwanie określeń, które zostaną zapamiętane przez ich oryginalność. Pojawiają się słowa z różnych rejestrów językowych głównie po to, by ośmieszyć przeciwnika. Więcej jest agresywnych określeń niż takich, które prezentują program pozytywny. Zazwyczaj bywało tak, że partie skupiały się na tym, jak przedstawić siebie czy swoje programy. Ale te słowa przejmują przeciwnicy – mówi nam o języku polityki prof. Jerzy Bralczyk. – Z drugiej strony szuka się określeń negatywnych. Sięga się po słowa, które są na granicy akceptowalności, które klasyfikują przeciwnika. Jestem przeciwko używaniu wulgaryzmów w przestrzeni publicznej. A z tego tworzy się normę. Wulgaryzacja dyskusji jest dla mnie zjawiskiem negatywnym, tak jak i akceptowanie takiej formy debaty – dodaje prof. Bralczyk.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie polityczno - społeczne
Warzecha: Profesor Bralczyk ma rację, mówiąc, że zwierzęta zdychają
Opinie polityczno - społeczne
Razem do rządu, skoro mają tyle uwag i cennych recept
Opinie polityczno - społeczne
Gra na dwóch amerykańskich fortepianach. Rząd musi rozmawiać z Donaldem Trumpem
Opinie polityczno - społeczne
Zuzanna Dąbrowska: Koniec wojny to koniec rządu w Izraelu. Dlatego wojna trwa
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Opinie polityczno - społeczne
Tomasz Krzyżak: Puchnący budżet Sejmu