Po obfitującym w wydarzenia polityczne dawnym „sezonie ogórkowym” politycy wszystkich sił – zarówno parlamentarnych, jak i pozaparlamentarnych – szykują się do kolejnego etapu kampanii wyborczej. Czyli do nowego sezonu politycznego. „Rzeczpospolita” pisała już o tym, że PiS na początek września planuje powrót do spotkań w terenie prezesa Jarosława Kaczyńskiego. W planach w kalendarzu są też „duże” polityczne wydarzenia, takie jak inauguracja Baltic Pipe czy otwarcie przekopu przez Mierzeję Wiślaną. Ale to nie wszystko.

Jak wynika z informacji „Rz”, rząd szykuje też nową akcję promocyjną dotyczącą inwestycji. Ma ona podkreślać skalę inwestycji samorządowych przez ostatnie lata, z naciskiem na programy, takie jak Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych (RFIL) oraz Rządowy Fundusz Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych.

Czytaj więcej

Jesień na celowniku PiS. Wrócą wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego

Akcja wystartuje w pierwszej połowie września i będzie uzupełnieniem dla przesłania rządu oraz partii rządzącej, które ma towarzyszyć otwarciu „dużych” inwestycji – jak przekop Mierzei. – Chcemy pokazać, że inwestujemy nawet mimo przejściowych kłopotów z uruchomieniem funduszy z KPO – mówi nasz dobrze poinformowany rozmówca z okolic rządu. Zwraca uwagę na to, że we wtorek premier Mateusz Morawiecki ogłosił dodatkowe ponad 13 mld zł dla samorządów na wydatki bieżące, w tym na wkłady związane z inwestycjami, jak i np. pokrycie kosztów ogrzewania.

Co to oznacza? W praktyce rozpoczęcie tej akcji będzie nie tylko uzupełnieniem nowego sezonu politycznego dla rządu oraz dla koalicji rządzącej, ale też zapowiedzią tematów kolejnej kampanii samorządowej.

Bo chociaż temat przesunięcia wyborów samorządowych jest nadal zawieszony – ewidentnie nie doszło jeszcze do konkluzji rozmów z Pałacem Prezydenckim w tej sprawie, które miała prowadzić większość rządząca – to kampania prędzej czy później wystartuje. Wspomniane wcześniej fundusze będą w niej argumentem zarówno dla PiS na poziomie ogólnokrajowym (poprzez pokazywanie zbiorczych sum inwestycji oraz poprzez uczestnictwo w otwieraniu tychże w całej Polsce), jak i dla samorządowców PiS i ich sojuszników. Zwłaszcza na poziomie sejmikowym (gdzie PiS w poprzednich wyborach samorządowych miało liczne zdobycze) to może okazać się istotne.

To może być najdłuższa kampania nie tylko do Sejmu, ale i samorządowa od dekad

Zapowiadany kierunek „inwestycyjny” to również temat dla samorządowców, którzy od lat kontestują to, w jaki sposób rząd prowadzi lokalne inwestycje i działania.

A samorządowcy krytycznie nastawieni do PiS już w ubiegłym roku skonsolidowali się pod szyldem „Tak! Samorządy dla Polski”. W kampanii samorządowej, jak i już w najbliższych miesiącach ich podejście, jak i sprawność organizacyjna oraz komunikacyjna będą się szczególnie liczyć. Jedno jest pewne: to może być najdłuższa kampania nie tylko do Sejmu, ale i samorządowa od dekad. A jej start to w praktyce kwestia najbliższych tygodni.