Reklama

Jędrzej Bielecki: Mińsk, współczesne Monachium

W 1938 r. Neville Chamberlain, poświęcając Czechosłowację, łudził się, że uzyskał pokój. To lekcja dla Emmanuela Macrona.
Prezydent Emmanuel Macron był we wtorek w Kijowie u prezydenta Wołodymyra Zełenskiego

Prezydent Emmanuel Macron był we wtorek w Kijowie u prezydenta Wołodymyra Zełenskiego

Foto: THIBAULT CAMUS/POOL/AFP

Francuski prezydent zapewnia, że wielogodzinna rozmowa w cztery oczy, jaką przeprowadził w poniedziałek z Władimirem Putinem, otworzy drogę do deeskalacji i dyplomatycznego rozwiązania najpoważniejszego konfliktu w Europie od drugiej wojny światowej. Dla dobra dalszych rokowań nie ujawnia szczegółów umowy. Ale jego wypowiedzi rysują niepokojący kształt transakcji, w której zasadniczo za pokój miałaby zapłacić Ukraina.

Na wspólnej konferencji prasowej z rosyjskim przywódcą Francuz zapewniał, że „porozumienie z Mińska jest jedyną drogą prowadzącą do przełamania kryzysu ukraińsko-rosyjskiego, zrobienia postępu”. To najwyraźniej na tyle ucieszyło zwykle opanowanego Putina, że sięgnął do wulgarnego, rosyjskiego powiedzenia: „podoba ci się czy nie, musisz to zrobić, ślicznotko”.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama