Dotychczas państwowe projekty strategiczne powstawały za zamkniętymi drzwiami i nawet jeśli były trafione, bywały z nagła porzucane lub twórczo „wypaczane”, gdy do władzy dobierała się kolejna formacja. To pierwszy wniosek dla strategii na rok 2050. W myśli państwowej, w sferze instytucjonalnej, w prawie i gospodarce tyle powinno być nowego, co CIĄGŁOŚCI.
Nie można liczyć wyłącznie na białego katolika o polskim pochodzeniu. Trzeba się pogodzić z przyjęciem ludności pochodzenia azjatyckiego i afrykańskiego
Myślenie o strategii dla Polski 2050 musi wziąć pod uwagę refleksję o przeszłości. Zacznijmy od II RP. Mimo że odziedziczyliśmy kraj ze zdewastowaną infrastrukturą, z liniami podziałów, ojcowie odnowionego państwa naszkicowali strategię, która w 20 lat uczyniła z Polski kraj na ścieżce do nowoczesności.