Jedno łączy mentalność małych dzieci i tajniki propagandy. Dzieci, powtarzając wiele razy daną opowieść, zaczynają wierzyć, że jest ona prawdziwa. Tak samo działa propaganda: powtarzając wiele razy te same fałszywe hasła, twierdzenia i oskarżenia, sprawia się, że ludzie zaczynają w nie wierzyć. Czytając tekst Waldemara Kuczyńskiego („PiS-owski wilk nadal niebezpieczny”, „Rz” z 20.02. 2008), zastanawiałem się, czy mam do czynienia z pierwszym, czy z drugim przypadkiem.
Często bowiem oskarżano Prawo i Sprawiedliwość o to, że tworzy czarno-białą wizję świata, w której swoi są dobrzy, obcy zaś (Niemcy, Rosjanie, esbecy, agenci WSI, oligarchowie) – źli. Jednak w porównaniu z wizją wyłożoną przez byłego ministra i doradcę premiera Tadeusza Mazowieckiego PiS-owski światopogląd zaczyna mienić się tysiącem odcieni i półtonów.