Reklama

Zamieszki w Londynie - komentuje Piotr Semka

Zapowiedzi brytyjskiego premiera Davida Camerona, że dla uporania się z przemocą zamierza zaprosić amerykańskich speców od policyjnych programów "zero tolerancji" – z Billym Brattonem na czele – wywołały nad Tamizą zaskakująco ostrą falę krytyki.
Piotr semka

Piotr semka

Foto: Rzeczpospolita, Piotr Semka sem Piotr Semka

Jeden z liderów związku policjantów ogłosił, ze decyzja o sprowadzeniu Brattona to policzek od premiera, który uważa, że gość zza oceanu będzie lekarstwem na wszelkie bolączki brytyjskich stróżów prawa. Politycy lewicy uznali, że ściąganie Amerykanów to działania pod publiczkę i tęsknota za "rządami szeryfów".

A wydawałoby się, że po fali zamieszek w Wielkiej Brytanii każda rada jest cenna. W końcu Bratton na koncie ma udane reformy działania sił policyjnych, których efektem był spadek przestępczości w Los Angeles czy Nowym Jorku.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama