Analizując wynik ostatnich wyborów parlamentarnych komentatorzy wskazywali zazwyczaj na bardzo dobry wynik Ruchu Palikota, który wprowadził do Sejmu 40 posłów. Pisano wiele o gwałtownym wychyleniu się politycznego wahadła w lewo, o tym, że w tej kadencji może nastąpić ofensywa ideologiczna skrajnej lewicy, że Platforma Obywatelska zostanie zmuszona do realizacji ideologicznych postulatów partii Janusza Palikota.
Potem jednak przyszło exposé Donalda Tuska. Premier mówił, że "państwo polskie nie jest od tego, aby przeprowadzać obyczajową rewolucję" i deklarował, że "naprawdę nowocześni będziemy wtedy, kiedy będziemy wspólnie umieli poszanować także to, co jest naszym fundamentem. Czy to jest krzyż, czy to jest pamięć po Janie Pawle II, czy to są symbole narodowe, czy to jest nasza biało-czerwona flaga, czy to jest święto 11 Listopada, czy to jest orzeł".