Reklama

Wołyń jest ważniejszy, niż nam się wydaje

W polskim Sejmie dyskusja o treści uchwały w sprawie rocznicy rzezi wołyńskiej, a na Ukrainie dość częste przekonanie, że to przejaw polskiego nacjonalizmu i fałszowanie historii. Nierównoległość naszych narracji historycznych jest zadziwiająca.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Rzeczpospolita

Polacy nie mają wątpliwości, że na Wołyniu doszło do ludobójstwa, nawet jeśli ze względów politycznych niektórzy politycy nawołują, by w oficjalnych dokumentach wystrzegać się tego terminu. Na Ukrainie zasadniczy podział na tych, których sprawa mało emocjonuje (wschodnia i centralna Ukraina) i na tych, dla których polskie stanowisko brzmi niemal jak obelga (Ukraina zachodnia).

Zwolennicy partii Swoboda, ale i szerzej – ludzie sympatyzujący z tradycjami ukraińskiego nacjonalizmu – dość konsekwentnie kwestionują wyłączną winę strony ukraińskiej. Dla nich wypadki wołyńskie były wojną domową, a zbrodni w ich przekonaniu dokonywały obie strony konfliktu – Ukraińska Powstańcza Armia i Armia Krajowa. Kwestionują dość powszechny w Polsce pogląd, że akcje polskiego podziemia były działaniami obronnymi.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama