Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak
Prezes PiS udowadnia, że w polityce nie ma rzeczy niemożliwych. Nad Wisłą zrealizował się prawdziwy amerykański sen. Pierwszym obywatelem Polski został człowiek z nizin społecznych, o niejasnej przeszłości, który nie był częścią aparatu partyjnego, został wyciągnięty z kapelusza, a ponad 10 mln głosujących Polaków zdecydowało, że powinien zostać prezydentem Polski. Jarosław Kaczyński zagrał va banque i wygrał. Nie pierwszy raz.
Dekadę temu postawił na polityka trzeciego szeregu Andrzeja Dudę, którego Polacy dwukrotnie wybrali na głowę państwa. Mimo błędów, braku charyzmy, dokonań, a nawet działań niezgodnych z prawem, społeczeństwo zdecydowało, że „przypadkowy bohater” powinien przez dwie kadencje reprezentować Polskę w kraju i na świecie. Podobny model nie sprawdził się z Pawłem Kukizem, Szymonem Hołownią, Stanisławem Tymińskim, ale udał się z Dudą. Przez dwie kadencje cieszył się wysokim poparciem społecznym i zaufaniem. Kaczyński potrafi skroić kandydata pod naród. A przecież według prezesa jedynym właściwym prezydentem Polski był Lech Kaczyński. Tu jednak wybór odbywał się według zupełnie innych zasad.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: